Dariusz Formella: Moje doświadczenie w grze obronnej jest zerowe

Trener Lecha Poznań Maciej Skorża w meczu z Wartą Międzychód wrócił do koncepcji wystawienia Dariusza Formelli na prawej obronie. Po raz pierwszy na żywo widzieliśmy to w Białymstoku
Dariusz Formella w sparingu z Wartą Międzychód grał jako prawy skrzydłowy o zadaniach defensywnych, czyli - wing back, jak określa się to w języku angielskim. Na takiej pozycji widzieliśmy go podczas meczu z Jagiellonią w Białymstoku. W sparingu z czwartoligowcem trener Maciej Skorża wrócił do tej koncepcji.

- Trener mnie uprzedził - mówi Formella. - Przyszedł i powiedział, że chce mnie tak wystawić w meczu towarzyskim. Moje doświadczenie w grze na tej pozycji jest zerowe. Kiedyś, gdy miałem 11 lat, grałem jako stoper, ale zabronili mi, gdyż za dużo biegałem do przodu - opowiada. Od razu jednak dodał: - Chcę się jednak uczyć nowych rzeczy. Gdy trener zaproponował tę pozycję, chętnie na niej zagrałem. Nawet jeśli wrócę na swoją nominalną pozycję, to ćwiczenie gry obronnej bardzo mi się przyda.

Dariusz Formella mówił, iż wydolnościowo czuje się gotowy do gry na tej pozycji. - Przechodziłem testy, wyszły bardzo dobrze. Miałem jeden z lepszych wyników w zespole - stwierdził. - W Lechu gramy bardzo szeroko, często w ataku pozycyjnym. Musimy cały czas atakować, więc tacy gracze są na bokach potrzebni.

Przez 25 minut sparingu z Wartą Międzychód młody lechita grał jednak na swojej nominalnej, lewej pomocy. - Tam czuję się najlepiej - nie ukrywa. - Trener jednak ma szersze spojrzenie i jeśli widzi mnie na innych pozycjach, to chyba dobrze. Nie będę nowym Mateuszem Możdżeniem. Jestem i będę tylko Dariuszem Formellą.

O zgrupowaniu powiedział: - Dobry pomysł. Fajnie spędziliśmy czas. Trener poznał nas, my poznaliśmy jego i jego koncepcje. Mnie się podobało.

Szczegółów rozmów i odpraw jednak nie podał, zasłaniając się tajemnicą szatni.