Sport.pl

Weszlo.com o nieuznanych golach "Kolejorza": "Lech stale okradany"

Po raz drugi w tym sezonie sędzia w meczu ekstraklasy niesłusznie nie zaliczył Lechowi Poznań prawidłowo zdobytej bramki. Serwis Weszlo.com w swoim cyklu "Niewydrukowana tabela" przyznaje poznaniakom 13 punktów zamiast 9, które mają w prawdziwej tabeli ekstraklasy.
Podczas meczu Lecha Poznań z Lechią Gdańsk do siatki gospodarzy trafił Dawid Kownacki. Jak się później okazało, arbiter niesłusznie nie zaliczył gola nastolatkowi z "Kolejorza", z powodu rzekomego spalonego we wcześniejszej fazie akcji. Ta decyzja nie wpłynęła jednak zasadniczo na układ w tabeli, bo poznaniacy i tak wygrali w Gdańsku.

Dawid Kownacki w niedzielę nie zagrał w Chorzowie z powodu kontuzji i oglądał mecz z Ruchem przed telewizorem. Piłkarz zamieścił na Twitterze taki oto wpis:





Chodzi o sytuację, w której do siatki chorzowian trafił Vojo Ubiparip, ale sędziowie znów dopatrzyli się spalonego, którego nie było. Dla Serba byłby to czwarty gol w tym sezonie i dałby mu pozycję współlidera klasyfikacji strzelców ekstraklasy.

Serwis Weszlo.com, który po każdej ligowej kolejce publikuje swoją "Niewydrukowaną tabelę", zauważa, że gdyby nie pomyłki arbitrów Lech Poznań miałby dzisiaj trzynaście, a nie dziewięć punktów. Miałby więc tylko punkt straty do lidera, Wisły Kraków. Skąd te wyliczenia? "Wcześniej w meczu z Górnikiem w pierwszej kolejce sędzia Musiał nie dał stuprocentowego karnego na Kownackim, a w ogóle w naszej tabeli mamy odnotowane aż cztery źle podjęte decyzje na niekorzyść Lecha. Cztery punkty skradzione przez sędziów" - czytamy w serwisie.

Cały tekst - tutaj.

Więcej o:
"/> Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!
 
Komentarze (39)
Weszlo.com o nieuznanych golach "Kolejorza": "Lech stale okradany"
Zaloguj się
  • mokatoopl

    Oceniono 18 razy 0

    "Gdyby babcia miała wąsy to była by dziadkiem"

  • match69

    Oceniono 4 razy -2

    nikt Lecha nie okrada, tylko sami kibice sa temu winni, pozwalaja od wielu lat w dobie mechanizmow dostepnych do analizy sytuacji, nawet pod zdobyciu bramki. i w ciągu kilkunastu sekund można zmienić każda decyzję kontrowersyjną mającą wpływ na mecz, juz nie mówię o spalonych odwizgadanych 20-40m przed bramką, ale tych po ktorych bramka wylądowała w siatce. w sytuacjach podbramkowych sędzia moglby sie z gwizdkiem wstrzymać to rozwiazania sytuacji i przeprowadzic szybką analize w pokoju technicznym przez sedziow technicznych, ktorzy defacto powinni być ważniejsi od sedziego glownego na boisku, ktory ma pilnować jedynie porządku i płynnościu gry, odgwizdywać jasne i klarowne, proste do interpretacji zdarzenia, lub takiego gdzie chce sie skonsultować ze sztabem technicznym. To nie winna FIFA, to wina braci kibicowskiej ktora lubi ten elemnt mozliwosci przekręcenia wyniku, ale to nie lata 70, 80 czy 90, inne dyscypliny to widzą i władze a szczegolnie kibice, ktorzy nie mogli patrzec jak w wiekszych imprezach wyniki i zwyciezcy sa często przez bląd jednej osoby zmieniane. Jezlei cos biadola o płynności gry, że spadnie to jest to błąd juz na starcie, bo zawodnik i kibic jak zobaczy na ekarnie, telebimie to samo co sedzia techniczny nie bedzie klnął bo widzi czarno na bialym dana sytuacje, czy pozniej w powtorkach pomeczowych. Zamiast zatrudniach dodatkowych sedziow to nie lepiej ich wesprzec 4-5 osobami w pokoju technicznym, sedziom ba boisku obniżyc,bo odpwoeidzialność z nich spada zdecydowanie, bo nawet czerwone kartki i żółte mogą byc w czasie szarpaniny weryfikowane i zmieniane. Jeżeli klub ma infrastruktre odpowiednią to takie coś powinno być dostepne w trybie natychmiastowym, a ludzie od powtorek już są na stadionach i przekazują je telewizją ktore wykupily sygnał ... jedynie trzeba popracować nad szybkością analizy danych sytuacji. I to biadolenie ze ktos okradł Lecha, to jednoglosnie niech ten ktos powie, że to kibice okradaja , bo ktos na ten bajzel pozwala. Niestety kibic w tym sporcie jak i innym, przed TV czy na stadionie generuję zyski klubom, pensje pilkarzom, to nie FIFA tworzy piłkę i ja rozwiją alepiłkarze i kibice, jednym bez drugich by nie było, a jakby kibiców było mniej, to dyycplina byłaby mało medialna, mniejsza kasa i pilkarz zarabiałby nie 15-30tys, a 3-5tys... ot to takie proste. Gdzie prostesty w Europie za technologia Video ? jakos ostatnio w ciagu 15 lat żadnego nie widziałem, gdzie naciski na federacje w danych kraqjach, oni juz sobie FIFA by sami naciskali, bo to kluby daja FIFA przychody, bez nich FIFA i wiekszych lig w europie nieistnieje, Blatter nieistnieje, mogą sobie iść i truskawki zbierać.

  • kibolbandyta

    Oceniono 30 razy -2

    Przyczyna takiej sytuacji jest prosta."Układ Warszawski" żeby nie sprzyjać Legii bezpośrednio po prostu wypacza wyniki kuchenkorza, żeby ten nie zagroził Legii chociaż jak wiadomo Ci amatorzy zagrozić i tak nie mogą hehehe

  • zdzih8899

    Oceniono 15 razy -3

    W meczu z Ruchem Lecha okradł Kamiński a nie sędzia. Jakby strzelił karnego to by nie było tematu. Ja nie rozumiem jak zawodowy piłkarz może nie umie strzelić mocno i celnie po górnym rogu bramki czyli poza zasięgiem bramkarza z 11 metrów i stojącej piłki. I to będąc sam na sam z bramkarze. Poza tym Lech miał szczęście i Kotorowskiego że do tej nieuznanej bramki nie przejebał już 3:0 a i Lech miał 45 minut po przerwie na strzelenie gola. To dość czasu na nawet 5 bramek a Lech nie potrafił strzelić tej jednej i teraz będą zwalać na sędziego. Poza tym najważniejsza sprawa: nie można twierdzić że gdyby bramka Ubiparipa została uznana to mecz potoczyłby się tak samo. Może zakończyłby się pogromem Ruchu z 0:4, a może Ruch by się podniósł i wygrał 2:1 albo 3:2 ale na pewno wyglądał by inaczej.

  • pablold25

    Oceniono 26 razy -6

    Lech to chyba największa gimbaza tej ekstraklasy. Sędziowanie w naszej lidze jest beznadziejne, ale nie wiem czemu (w sumie jak co roku) miesiąc w miesiąc najgłośniej krzyczy klub, który powinien trzymać język za zębami, siedzieć cicho i nie wkurw**ć tych co ekstraklasę oglądają, bo nie będę przypominał jakie blamaże serwuje nam Lech od 3 lat w el do LE. A oni mają czelność jeszcze publicznie się wypowiadać. Zatkać ryje i grać. Gdyby w Niemczech Borussia Dortmund miała skomleć bo sędzia popełnił błąd to byłoby to co mecz, a jakoś nic o tym nie słyszę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX