Ruch Chorzów kontra Lech Poznań w zabiegach o transfer Eduardsa Visnakovsa

Łotewski piłkarz Eduards Visnakovs może przejść albo do Lecha Poznań, albo do Ruchu Chorzów. Trener chorzowian Jan Kocian ujawnił po meczu z Lechem, że Łotysz przekazał mu już swoje stanowisko w tej sprawie. Nie tylko on jednak podejmuje decyzje.


Obserwuj autora na Twitterze

Eduards Visnakovs, gracz Widzewa Łódź, był już jedną nogą w Ruchu Chorzów. Przyjechał tam nawet i z trybun chorzowskiego stadionu oglądał mecz z Lechem. Zanim jednak podpisał kontrakt, do akcji włączył się Lech Poznań. Po wyjeździe Łukasza Teodorczyka na Ukrainę i jego prawdopodobnym przejściu do Dynama Kijów poznaniacy potrzebują napastnika i chcą pozyskać właśnie Łotysza, którego obserwują od dawna.

Trener Ruchu Chorzów Jan Kocian po meczu powiedział, że jeśli chodzi o samego piłkarza, on decyzję już podjął. - Gdyby to zależało tylko od samego Eduardsa Visnakovsa, grałby w naszych barwach już w tym meczu przeciwko Lechowi. Taki był zresztą mój plan. On trenuje z nami, mówi, że dobrze się tu czuje i chce grać w Ruchu. Decyzja nie zależy jednak od samego piłkarza. Jest jeszcze Widzew Łódź, to z nim toczą się rozmowy i to on będzie decydował, dokąd trafi piłkarz - czy do nas, czy do Lecha. Ja chcę tego zawodnika i potrzebuję go choćby od dzisiaj - dodał.

CZY LECH POWINIEN POZYSKAĆ TEGO GRACZA? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU