Eksperci: Lech Poznań wymiótł miotłą wszystkich doświadczonych ludzi. To błąd

PRZEGLĄD PRASY. - Kiedy Lech Poznań radził sobie w pucharach? Ano wtedy, gdy na środku obrony grali Manuel Arboleda i Bartosz Bosacki. Bo brali na siebie odpowiedzialność, umieli wygrywać pojedynki - analizuje w "Przeglądzie Sportowym" Maciej Murawski powody ostatnich kłopotów Lecha. Inni mówią podobnie: brak doświadczonych ludzi
"PS" opublikował tekst pod tytułem "Na co choruje Lech Poznań". Lech, który kompromitował się w europejskich pucharach i Pucharze Polski oraz nie potrafi ustabilizować formy w lidze. Eksperci, których pyta gazeta, podkreślają brak doświadczenia w szeregach Lecha. Zdaniem byłego jego trenera Wojciecha Łazarka, Kolejorz wymiótł wszystkich doświadczonych ludzi i to był błąd.

Maciej Murawski porównuje go do Legii. - W Legii jest kilku charyzmatycznych piłkarzy. Taki Radović ma nie tylko umiejętności, ale jest facetem, który nabrał pewności siebie. Takich zawodników Legia ma jeszcze więcej. A Lech? Porównajmy Radovicia i Hämäläinena. Rado od dziesięciu lat jest w Legii, perfekcyjnie mówi po polsku. Kasper jest w Lechu znacznie krócej, nie uczy się naszego języka i nie wiadomo, jakie ma plany na przyszłość. I w trudnych momentach trener go zdejmuje, tak jak w rewanżu z Islandczykami. A Rado by został i strzelił gola na wagę awansu - uważa. - Dobór piłkarzy rzeczywiście nie jest najlepszy. Trochę działa to na zasadzie okna wystawowego. Kupić taniej, sprzedać drożej. Oczywiście to nie jest złe myślenie. W Legii niby też tak jest, ale nie wysuwa się na pierwszy plan.

- Legia i Lech szczycą się swoimi akademiami, ale Kolejorz musi na młodych stawiać nawet w meczach o życie. To nawet pół drużyny - dodaje.

więcej tutaj