Były członek zarządu Lecha Poznań apeluje do jego władz. O trenera Czesława Michniewicza

Zatrudnijcie Czesława Michniewicza jako trenera - zaapelował w emocjonalnym liście do władz Lecha Poznań jego dawny wiceprezes Michał Lipczyński. - Po tym ruchu macie za sobą media, piłkarzy i kibiców, ale także człowieka, który poukłada ten niezły skład, aby Lech znalazł się tam, gdzie jego miejsce - napisał.
Michał Lipczyński pracował w zarządzie Lecha Poznań w latach 2000-2006, czyli tzw. epoki MLS (Majchrzak-Lipczyński-Sołtys), z rozrzewnieniem wspominanej dzisiaj przez kibiców Kolejorza. Wtedy trenerem zespołu był właśnie Czesław Michniewicz, który w 2004 roku ze skazywanym na porażkę zespołem sięgnął po Puchar Polski.

Teraz Michał Lipczyński apeluje o ponowne zatrudnienie tego szkoleniowca, a nie Macieja Skorży czy Waldemara Fornalika. - Maciej Skorża będzie źle odebrany przez kibiców jako trener bez sukcesów, wielki wielbiciel Legii i Wisły. Waldemar Fornalik z kolei ma dobry warsztat, ale to jest trener, którego zjedzą media i... piłkarze - napisał. - Dobra rada, a nie mam w tym żadnego celu, poza dobrem Lecha Poznań: sięgnijcie po Czesia Michniewicza. Zyskacie dobrego, medialnego trenera, umiejącego się dogadać i ustawić tych pseudopiłkarzy, zyskacie także zaufanie trybun, które uwierz mi, kipią, tak jak ostatnio kipiały w 2005 roku. Wybadałem nastroje w różnych środowiskach kibolskich, które mnie dość dobrze kojarzą i to naprawdę nie są już przelewki - pisze w liście.

Michał Lipczyński dodał: - Nie mój cyrk, nie moje zabawki, ale jednak od 31 lat w jakimś sensie mój klub. I nie mogę znieść tego co się dzieje. Mi to jest zwyczajnie przykro, a Wam uciekają pieniądze oraz dobry PR, jaki mieliście jako profesjonalnie zarządzający klubem.

Nieoficjalnie wiadomo, że Kolejorz jest bliski porozumienia z Maciejem Skorżą, choć wiceprezes Piotr Rutkowski w wypowiedzi dla strony internetowej Lecha solennie zapewnił kibiców, że nie, gdyż "doniesienia prasowe są dalekie od rzeczywistości".

Więcej o: