Sport.pl

Lech Poznań od lat niepokonany w europejskich pucharach na swoim boisku

Cztery lata temu, 4 sierpnia 2010 roku Lech Poznań po raz ostatni przegrał na swoim boisku mecz w europejskich pucharach. W czwartek nie będzie jednak potrzebował meczu nieprzegranego, ale zwycięstwa. Ostatnia sytuacja, by nie wygrał u siebie miała jednak miejsce również ponad trzy lata temu


Obserwuj autora na twitterze

Na wyjazdach Lech spisuje się w pucharach kiepsko - w ostatnich czterech latach wygrywał jedynie mecze w Baku z Interem, w Dniepropietrowsku z Dnipro, z red Bull w Salzburgu oraz w Vantaa z Honką Espoo. Poznań i stadion przy Bułgarskiej to jednak jego pucharowa twierdza. Wygrywa tu regularnie.

Ostatnia porażka Kolejorza w pucharach na własnym boisku miała miejsce bardzo dawno temu - 4 sierpnia 2010 roku ze Sparta Praga. Gol Jiriego Kladrubsky'ego pozbawił wówczas poznaniaków szans na awans do Ligi Mistrzów. Od tamtej pory jednak nikt Lecha w Poznaniu nie pokonał, chociaż przyjeżdżały tu i Juventus Turyn, i Manchester City, i Dnipro Dniepropietrowsk, i Sporting Braga.

Na tę dobrą passę w meczach u siebie liczyć będą lechici w czwartek, gdy zmierzą się w rewanżowym meczu Ligi Europejskiej z islandzkim zespołem Stjarnan. Przegrali na Islandii 0:1, więc w rewanżu nie urządza ich jedynie brak porażki. Muszą wygrać.

Ostatni przypadek, by Lech nie pokonał europejskiego rywala na własnym boisku miał jednak miejsce również dość dawno - to pamiętny mecz z Juventusem Turyn, rozgrywany 1 grudnia 2010 roku w wielkim mrozie i śniegu. Padł wtedy zwycięski dla Lecha remis 1:1, który wyeliminował Włochów z dalszej rywalizacji. Od tamtej pory mamy komplet zwycięstw: 1:0 ze Sportingiem Braga, 2:0 z Żetysu Tałdykorgan, 1:0 z Chazarem Lenkoran, 1:0 z AIK Solna, 2:1 z Honką Espoo, 2:1 z Żalgirisem Wilno i wreszcie 3:0 z Kalju Nomme. Nawet zatem w tych przypadkach, gdy Kolejorz odpadał, wygrywał u siebie (jak z Portugalczykami, Szwedami czy Litwinami).

Tym razem Lech potrzebuje zwycięstwa wyższego niż 1:0 czy 2:1. Najwyższa w dziejach wygrana na swoim boisku to pamiętne 6:0 z Grasshopper Zurich w 2008 roku, za czasów trenera Franciszka Smudy.

CZY LECH PORADZI SOBIE Z ISLANDCZYKAMI? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU

Więcej o:
Komentarze (9)
Lech Poznań od lat niepokonany w europejskich pucharach na swoim boisku
Zaloguj się
  • Rafał Jankowski

    Oceniono 26 razy 26

    Bardzo kibicuję Legii,ale ani myślę wykorzystać rozgromienia Celticu , żeby "jechać" po Poznaniakach.Po prostu chciałbym , żebyście dla Dobra Polskiej Piłki znaleźli się min. w fazie grupowej LE ..i BASTA!

    ps. krajowe podwórko ,to co innego, 3mam kciuki również za Ruch Chorzów

  • rageman29

    Oceniono 26 razy 22

    Szkoda, że przez 4 lata tych meczów u siebie jest tak mało. Nie ma się co cieszyć, że wygrywamy u siebie z takimi potęgami jak Żetysu Tałdykorgan. W tym roku ma być grupa.

  • gregmebel

    Oceniono 9 razy 9

    Rumak nie z takimi "rekordami" sobie radził :D

  • kaktus118

    Oceniono 8 razy 6

    Rumak potrafi przełamać każdą passę

  • kiedys_obiektywny

    Oceniono 7 razy 5

    Z Wisła u siebie też nie przegrał chyba od 4 lat.Ostatnia niedziela pokazała jakie znaczenie mają takie serie.

  • freud1

    Oceniono 5 razy 3

    Eee tam, konia z rzedem temu, kto jest pewny awansu Lecha do fazy grupowej (bo zaiste tych amatorow z zadupia, pomimo polskiej bezmysli szkoleniowej, powinni przejsc). Ale chyba zagalopowalem sie nieco z marzeniami...

  • lechupo

    Oceniono 2 razy 2

    W tym roku też nie musi przegrać, żeby odpaść...

  • piotrek_meteorolog

    Oceniono 3 razy 1

    Lech powinien przejść, ale Ruch odpadnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX