Trener Mariusz Rumak o organizacji gry w ataku Lecha. "Ubiparip, Hämäläinen albo Lovrencsics"

- Ubytek Łukasza Teodorczyka i Dawida Kownackiego nie spowoduje większych problemów. Mam do dyspozycji Vojo Ubiparipa i Kaspra Hämäläinena, a także Gergo Lovrenciscsa - zaskoczył trener Lecha Poznań Mariusz Rumak
Trener Mariusz Rumak mówi, że rozważa grę także Gergo Lovrencsicsem w ataku. - Rozgrywaliśmy już spotkania w takim ustawieniu - mówi, choć Węgier znacznie lepiej nadaje się do gry na skrzydle. Pierwszoplanowymi kandydatami do występu w linii napadu są jednak Vojo Ubiparip i Kasper Hämäläinen.

Szkoleniowca Kolejorza zapytaliśmy, czy nie zniechęcił się do wystawiania Fina w ataku, skoro w ten sposób nie zyskuje dobrego napastnika, a traci niezłego pomocnika. - Ostatnie występy były zniechęcające, ale pamiętam spotkania okresów przygotowawczych, podczas których Kasper radził sobie znakomicie - przyznał Mariusz Rumak. - Pamiętajmy jednak o tym, że to zależy od sposobu gry rywala. Kasper Hämäläinen nadaje się dobrze do gry szybkiej, przy mocnym tempie przechodzenia do ofensywy. Gra tyłem do bramki wychodzi mu znacznie gorzej, więc do ataku pozycyjnego jest mniej przydatny.

Pytany o to, jak ustawi ofensywę w meczu z Islandczykami ze Stjarnan, odrzekł, że każdy z wariantów jest równie prawdopodobny. - Owszem, nie spodziewam się, że Stjarnan nas ostro zaatakuje. Raczej zakładamy ich grę z kontry - przyznał jednak.

Mariusz Rumak nie uważa także, aby słabszą stroną drużyny Stjarnan były stałe fragmenty gry i błędy, jakie wówczas popełniają gracze z Islandii. - Można było ulec takiemu wrażeniu podczas meczu z Motherwell FC, ale to dlatego, że Szkoci akurat rzuty rożne bili bardzo sprawnie. Zatem to nie Islandczycy są słabi przy stałych fragmentach gry, ale Szkoci byli bardzo mocni.

Szkoleniowiec jest zadowolony ze stanu kadrowego wśród obrońców. - Mam wszystkich obrońców w pełnym zdrowiu, przyjechał nawet Barry Douglas i jest gotów na 100 procent do gry. Jest z nami także Jan Bednarek, więc konkurencja w defensywie jest spora.

Podczas rozmowy z dziennikarzami trener Mariusz Rumak znalazł przy boisku w Gardabaer leżącą tam jedną koronę islandzką. - To nasza szczęśliwa moneta - powiedział, podnosząc ją.