Sport.pl

Lech Poznań na początku sezonu. Równie porywający, co niestabilny

To dopiero początek sezonu i nikt nie wymaga od Lecha Poznań szczytu formy. Ale dlaczego dyspozycja drużyny potrafi się tak bardzo zmienić w ciągu zaledwie 90 minut meczu?
Lech Poznań rozegrał w tym sezonie cztery mecze. W ekstraklasie wygrał i zremisował, a w Lidze Europejskiej wyjazdową porażkę w Estonii odrobił z nawiązką w rewanżu. W sumie strzelił osiem goli, a stracił tylko dwa. Teoretycznie - nie jest źle.

Gorsze jest jednak wrażenie, jakie pozostaje po występach lechitów. W ciągu jednego meczu potrafią oni stracić rolę boiskowego hegemona i zmienić się w zbieraninę piłkarzy, która nie przypomina świetnie rozumiejącego się kolektywu sprzed kilkudziesięciu minut.

Jak na dłoni było to widać w Zabrzu. Lech od początku grał tam ślicznie, z pomysłem i polotem. Przez głowę przelatywały myśli: skoro to dopiero start sezonu, a oni grają tak dobrze, to co będzie później, gdy nowi piłkarze na dobre wkomponują się w drużynę?

Efektowny "Kolejorz" z czasem ustąpił jednak miejscu temu, którego widzieliśmy już wcześniej tego lata. Czyli drużynie, która nie wie za bardzo, co zrobić z prowadzeniem. Bronić go czy starać się jeszcze powiększyć? Takiego Lecha widzieliśmy już w meczu z Piastem Gliwice, gdy nawet przy stanie 2:0 grał bardzo niepewnie i zbyt nerwowo. Powtórka była w czwartek z Kalju Nomme, rywalem wyjątkowo słabym. Nie można powiedzieć, że bramka dla Estończyków, która wyeliminowałaby Lecha z pucharów, wisiała w powietrzu. Tak jak nie można powiedzieć, że "Kolejorz" wygrał ten mecz pewnie i bezdyskusyjnie, a jego kibice nie mogli mieć obaw o wynik ani przez moment.

Skąd takie wahania formy w grupie piłkarzy, którzy - zgodnie z oczekiwaniami trenera Mariusza Rumaka - są ze sobą od połowy czerwca? Kilka sparingów i cztery mecze "o coś" to bez wątpienia nie jest wystarczający czas, by stworzyć zespół gotowy do tego, by dominować przez niemal cały mecz.

Dopiero teraz trener szuka optymalnego ustawienia i to w warunkach frontowych, gdy co trzy dni trzeba toczyć kolejną walkę. W czterech meczach dał zagrać osiemnastu piłkarzom, czyli prawie wszystkim zdrowym, których ma do dyspozycji. Ani razu nie wystąpili tylko rezerwowi bramkarze Krzysztof Kotorowski i Maciej Gostomski oraz młody Jan Bednarek. Nauka rotacji w składzie to też coś nowego dla trenera Mariusza Rumaka. Dotąd szybko żegnał się z pucharami, więc nie ma jeszcze wprawy, jak "mieszać w składzie", by pogodzić grę w Europie z grą w lidze. Na dodatek miał dotąd zazwyczaj tak wąską kadrę, że grali ci piłkarze, którzy się nadawali i którym nic nie dolegało.

Marcin Kamiński, kapitan Lecha w meczu z Górnikiem, zapewnia, że częste zmiany w składzie i brak żelaznej pierwszej jedenastki nie jest problemem. - Ta rotacja nas nie zaskakuje, bo przecież trenujemy w różnych ustawieniach. To nie jest tak, że trenuje pierwszy skład i reszta. Dzięki temu nie ma potem problemów ze zrozumieniem się z kolegami - zapewnia.

Na ławce bądź na trybunach zdążyli już wylądować wszyscy liderzy drużyny z poprzedniego sezonu. Widać, że zespół sam kreuje nowego (kolejnego?) lidera, gdy w trudnych momentach oddaje piłkę Darko Jevticiowi. Spore umiejętności widać też u Muhameda Keity, a niemożliwe wydaje się, by Lech Poznań pomylił się przy transferze Macieja Wilusza, mimo że ten na razie rozczarowuje. Wygląda na to, że zespół jest dziś mocniejszy niż wiosną. Czas teraz na to, by jak najszybciej nauczył się trzymać w garści korzystny dla siebie wynik, a przy tym nie wypuszczał z rąk kontroli nad meczem.

Więcej o:
Komentarze (6)
Lech Poznań na początku sezonu. Równie porywający, co niestabilny
Zaloguj się
  • kabza1605

    Oceniono 59 razy 43

    To jest tajemnica wielkiego fachowca Rumaka. To jest załona dymna przed rywalami. Wy tego nie zrozumiecie bo to geniusz Rumak tylko może ogarnąć:)

  • jacniew70

    Oceniono 71 razy 33

    Kolejorz gra po prostu tak jak zawsze - wygra, przegra, skompromituje się - wszystko możliwe w każdej chwili... Ot kapela Rumaka i Bakero... Bo właścicielom nie zależy na wynikach tylko na handelku piłkarzami...

  • berckovich

    Oceniono 29 razy 19

    Zgadza się. Krótko i treściwie. Choć chciałbym to widzieć inaczej.

  • kralik111

    Oceniono 3 razy 3

    A kiedy Rumak potrafil przygotowac druzyne do sezonu?

  • sir_fred

    Oceniono 1 raz 1

    A co tu zgrywać? Większość składu identyczna jak przed rokiem...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX