Kasper Hämäläinen już nie będzie napastnikiem? - Gra za plecami ataku jest moją ulubioną - mówi

Fiński piłkarz Kasper Hämäläinen został ledwie przesunięty z pozycji napastnika na swoją nominalną, w drugiej linii, a od razu strzelił gola. W ataku mu się to nie udawało. Czy to koniec podobnych pomysłów trenera Mariusza Rumaka?
Kasper Hämäläinen w meczu z Kalju Nomme wreszcie zagrał na pozycji, którą lubi. - Gdy mam przed sobą Voja Ubiparipa, czuję się swobodnie. Lubię grać za wysuniętym napastnikiem, to moja ulubiona - komentował w LechTV wyraźnie zadowolony. Zdobył bowiem bramkę, a gra Lecha wyglądała dobrze, zwłaszcza przed przerwą. - Strzeliliśmy Estończykom dwa gole i kontrolowaliśmy mecz, ale powinniśmy byli kontynuować naszą grę, a nie dać im dojść do głosu - mówił po spotkaniu Fin.

Fin nie kryje, że gry w ataku nie lubi. - Jestem jednak graczem świadomym i wiem, że zdarzają się kontuzje oraz konieczność występu w tym miejscu. Jestem wtedy do dyspozycji - komentuje.

Wiele wskazuje na to, że okres gry Kaspra Hämäläinena na pozycji napastnika na razie minął i w meczu z Górnikiem Zabrze znów zobaczymy go cofniętego. Lech ma bowiem teraz alternatywę w postaci Vojo Ubiparipa, Dawida Kownackiego czy Łukasza Teodorczyka, który zagrał w końcówce meczu z Kalju Nomme.



Lech Poznań z Górnikiem Zabrze: