Skrzydłowy Lecha Poznań rzuci futbol? Dariusz Formella bardzo krytyczny wobec siebie

- Muszę jeszcze więcej pracować, bo w przeciwnym razie nadejdzie czas na szukanie jakiejś dobrej szkoły i myślenie o nowym zajęciu - mówi po meczu z Piastem Gliwice skrzydłowy Kolejorza, Dariusz Formella.
W pierwszym w tym sezonie meczu ligowym Lech Poznań rozbił Piasta Gliwice 4:0. Zwycięstwo, które stanowiło formę rehabilitacji za blamaż w Tallinnie, gdzie lechici przegrali z Kalju Nomme 0:1, szczególnie dobrze będzie wspominać Vojo Ubiparip. Serb zdobył aż trzy gole dla Kolejorza. Jednak nie wszyscy zawodnicy będą mieli pozytywne skojarzenie z tym zwycięskim meczem.

Jedynym graczem Lecha, który zaliczył kompletnie nieudane zawody był Dariusz Formella. 18-letni skrzydłowy w niedzielne popołudnie po raz pierwszy miał okazję zagrać w wyjściowej jedenastce. Zawodnik, który wciąż walczy o uznanie w oczach trenera Mariusza Rumaka, zupełnie nie wykorzystał swojej szansy. Był mało aktywny, a przede wszystkim bardzo niedokładny, przez co notował mnóstwo nieudanych zagrań. Plac gry opuścił w 69 minucie, kiedy to zmienił go Kasper Hamalainen. - Nie jestem z siebie zadowolony. Mogło być dużo lepiej. Brakowało mi pewności siebie, a bez tego niewiele da się zrobić. Muszę jeszcze więcej pracować, bo w przeciwnym razie nadejdzie czas na szukanie jakiejś dobrej szkoły i myślenie o nowym zajęciu - bardzo surowo, ale bardzo trzeźwo ocenił swój fatalny występ Dariusz Formella cytowany przez oficjalną stronę Lecha.

Dariusz Formlla do Lecha przeszedł przed rozpoczęciem rundy wiosennej sezonu 2012/2013 z Arki Gdynia. W 2012 roku wraz z prowadzoną przez Marcina Dornę reprezentacją Polski do lat 17 został brązowym medalistą mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej. W pierwszym zespole Kolejorza rozegrał dotąd tylko 16 spotkań. Żadnego w pełnym wymiarze czasu.