Sport.pl

Gdy zmarł ten piłkarz, rywal Lecha Poznań stracił łączność z przeszłością

Niewiele klubów w Europie ma tak niezwykłą historię jak czwartkowy rywal Lecha Poznań - estoński klub Kalju Nomme, który przez pół wieku był zahibernowany. Niedawno stracił ostatnie ogniwo łączące go z przeszłością.
Tym ogniwem był Evald Tupits - ostatni żyjący piłkarz przedwojennego Kalju Nomme. To o tyle ważne, że ten założony w grudniu 1922 roku klub grał w estońskiej lidze do wybuchu wojny, po czym po zajęciu Estonii przez Związek Radziecki został zlikwidowany. Pozostawał w hibernacji przez pół wieku i dopiero w 1997 roku odrodził się, w nawiązaniu do dawnych tradycji. Tradycji, do których mało kto już w Estonii sięgał pamięcią.

Evald Tupits był piłkarzem łączącym te epoki. Urodzony także w 1922 roku, reprezentował barwy Kalju Nomme od 1939 roku aż do likwidacji klubu, grał w jego barwach także w czasie drugiej wojny światowej, gdy Estonia znajdowała się we władaniu Niemiec hitlerowskich. Był także narciarzem i reprezentantem Estonii w slalomie i zjeździe.

Ponieważ walczył w barwach estońskich formacji po stronie Niemiec, został aresztowany i uwięziony przez Rosjan. Rąbał węgiel w Workucie aż do 1956 roku. Gdy wrócił, nigdy już nie zaangażował się w sport. Pracował jako elektryk. Rok temu zmarł jako ostatni istniejący piłkarz przedwojenny Kalju Nomme.

Tu można przeczytać więcej o dramatycznej historii estońskiej piłki

Mecz Lecha Poznań z Kalju Nomme rozpocznie się w Tallinnie o godz. 18 czasu polskiego.

Więcej o: