Kapitan Kalju Nomme: Lech Poznań to zespół na poziomie fazy grupowej LE

- Nie obiecam przed meczem z Lechem, że zetnę włosy. Ale nie dlatego, że nie wierzę w mój zespół - mówi trener Kalju Nomme Igor Prins przed meczem swojego zespołu z Lechem Poznań. - Lech? To zespół na poziomie fazy grupowej Ligi Europejskiej - komplementuje kapitan Estończyków Vitali Teles.
O sprawie włosów trenera Prinsa, ściętych po ubiegłorocznym, wygranym przez Kalju meczu z HJK Helsinki, pisaliśmy tutaj. Teraz podobnych obietnic szkoleniowiec nie składa. - To nie dlatego, że nie wierzę w mój zespół. Naszym celem na te rozgrywki było przejście pierwszej rundy i zrobiliśmy to. Teraz żyjemy każdym następnym meczem w pucharach, każdy jest dla nas ważny. Ale nie stawiamy sobie konkretnych celów oprócz tego, by w każdym spotkaniu pokazać to, co mamy najlepszego - mówił szkoleniowiec.

O Lechu Poznań trener Kalju Nomme ma dość mgliste pojęcie. - Widzieliśmy na wideo dwa mecze: ligowy z Legią Warszawa i sparing z Lechią Gdańsk. Przyznaję, jestem pod wrażeniem - dodał szkoleniowiec.

Estońska ekipa wysłała na przedmeczową konferencję prasową także kapitana bramkarza Vitalija Telesa. Ten komplementował Lecha: - Lech to zespół na poziomie fazy grupowej Ligi Europejskiej. Kilka momentów z ostatniego meczu z Lechią pokazało, że to zespół agresywny w obronie piłki i wyprowadzający szybkie ataki - mówił. - Jaki jest nasz sposób na Lecha? Robić jak najmniej błędów. Jeśli robisz mało błędów, nie dajesz rywalowi szans na ich wykorzystanie - mówi.