Niezwykli trenerzy Framu Reykjavik - jeden był nawet na mundialu

Jeden był szkoleniowcem na mistrzostwach świata w 1934 roku, drugi prowadził Borussię Dortmund - Fram Reykjavik uchodzi za piłkarską prowincję, ale niegdyś prowadzili go trenerzy z wysokiej półki. Dzisiaj Islandczycy mogą być rywalem Lecha Poznań w pucharach.


Obserwuj autora na twitterze

Fram Reykjavik jest starszy niż jakikolwiek piłkarski klub z Poznania, a założyli go zaledwie 13-letni chłopcy z Tjarnargata, z których tylko jeden, Peter Magnusson, miał jakąkolwiek piłkę. Zespół walczył o mistrzostwo swego kraju, zanim jeszcze powstała Warta Poznań. W 1913 roku po raz pierwszy został mistrzem Islandii, a to dlatego, że startujące rok wcześniej KR Reykjavik i IB Vestmannaeyer wycofały się i zespół noszący imię statku Fridtjofa Nansena i Roalda Amundsena został sam na placu boju.

W latach 20. nie było na Islandii lepszej drużyny od Framu, ale w kolejnej dekadzie jego znaczenie spadło - wtedy czołówkę islandzkiej piłki tworzyły KR Reykjavik i Valur Reykjavik. Fram sprowadził zatem trenera z zagranicy.

Był to Hermann Lindemann, znany w Niemczech piłkarz Kickers Offenbach i Eintrachtu Frankfurt, który miał dobre kontakty z Duńczykami. To oni zaproponowali mu pracę na dalekiej Islandii, dokąd Hermann Lindemann trafił jako piłkarz, ale stał się szybko grającym trenerem. Opuścił Islandię dopiero latem 1939 roku, gdy narastało napięcie międzynarodowe, co pozwoliło mu uniknąć internowania. Po wkroczeniu armii niemieckiej do Danii i Norwegii w kwietniu 1940 roku, Islandię zajęły bowiem z kolei wojska brytyjskie.

Hermann Lindemann po wojnie był w Niemczech trenerem wielu znanych ekip, takich jak Fortuna Düsseldorf, Alemannia Aachen, Waldhof Mannheim czy wreszcie Borussia Dortmund w 1970 roku.

Jeszcze większą postacią był kolejny trener Islandczyków, szkocki szkoleniowiec James McCrae. To bowiem nie tylko były piłkarz Manchesteru United, ale i człowiek, który prowadził reprezentację narodową na mundialu. Nie była to Szkocja, bowiem Brytyjczycy na przedwojennych mistrzostwach świata nie występowali. James McRae pojechał na włoski mundial w 1934 roku jako trener reprezentacji Egiptu, która odpadła po porażce z Węgrami 2:4. Prowadził ją także podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 roku i tam Egipt z kolei przegrał 1:3 z Austrią, późniejszym srebrnym medalistą igrzysk.

Jak to się stało, że trener tej klasy trafił do Framu Reykjavik? Gdy wybuchła wojna, został na Bliskim Wschodzie. Przebywał w Egipcie, Palestynie, by wreszcie znaleźć pracę w Turcji. Prowadził tam Istanbulspor. Po zakończeniu wojny nie wrócił do Wielkiej Brytanii, ale wyjechał na Islandię i zdobył z Framem dwukrotnie mistrzostwo kraju.

No i wreszcie w 1982 roku trenerem Framu Rekjavik był Andrzej Strejlau , ale to już zupełnie inna historia...

CZY LECH PORADZIŁBY SOBIE Z ISLANDCZYKAMI? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU