Grają potencjalni rywale Lecha Poznań w Lidze Europejskiej. Lech nie leci ich obserwować. Na razie

O godz. 21.15 polskiego czasu w czwartek rozpocznie się mecz I rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europejskiej między Framem Reykjavik i Kalju Nomme. Zwycięzca tej pary zagra w kolejnej rundzie z Lechem Poznań.
- Oczywiście interesujemy się tym meczem, ale na Islandię nie poleci żaden z naszych wysłanników - mówi trener Lecha Poznań Mariusz Rumak. Dodaje jednak, że na rewanżowe spotkanie w Estonii, które zostanie rozegrane 10 lipca poznański klub wyśle drugiego trenera Jerzego Cyraka oraz jednego ze skautów.

- Islandczycy i Estończycy zagrają w najbliższym czasie swoje mecze ligowe. Zamierzamy obserwować ten zespół, który będzie miał większe szanse na awans po pierwszym spotkaniu. Jeśli padnie w nim remis, to będziemy obserwowali oba - tłumaczy trener "Kolejorza".

Pytany o to, z kim wolałby się zmierzyć w II rundzie kwalifikacji, trener Mariusz Rumak unika jednoznacznej odpowiedzi. - Nie interesuję się tym teraz. Skupiam się na tym, żeby mój zespół był jak najlepiej przygotowany do ligi i meczów pucharowych - twierdzi.

Więcej o: