Dwie dekady Piotra Reissa. Pożegnanie kapitana przy Bułgarskiej

Gdy zaczynał grać w Lechu, obecny napastnik ?Kolejorza? Dawid Kownacki jeszcze się nie urodził. Teraz Piotr Reiss żegna się z kibicami specjalnym benefisem na Inea Stadionie.
- Obiecałem kibicom, że się z nimi pożegnam benefisem. Dotrzymuję słowa - mówi Piotr Reiss przed imprezą, do jakiej dojdzie w sobotę na Inea Stadionie. To nie tylko pożegnanie piłkarza, z którym łączą się dwie ostatnie dekady Lecha, ale i mecz między obecnym "Kolejorzem" a Lechem w składzie z 2004 roku.

To skład szczególny, bowiem "Kolejorz" sięgnął wtedy po Puchar Polski. Ten sukces jest uważany za wyjątkowy w dziejach klubu, gdyż ówczesny Lech nie był w czołówce polskich drużyn, a jednak zdołał zwyciężyć w finale z Legią Warszawa.

Piotr Reiss, członek tamtej drużyny, mówi, że jest pod wrażeniem tego, iż jeden telefon wystarczał, by większość członków tamtej drużyny przyjechała do Poznania. Nie mogą dotrzeć jedynie Paweł Sasin, którego nie zwolnił ze zgrupowania Górnik Łęczna oraz Tomasz Iwan, który ma obowiązki związane z piłką plażową. Lech 2004 wystąpi zatem w składzie: Waldemar Piątek, Krzysztof Kotorowski, Artur Marciniak, Bartosz Bosacki, Rafał Lasocki, Waldemar Kryger, Błażej Telichowski, Mariusz Mowlik, David Topolski, Piotr Świerczewski, Maciej Scherfchen, Michał Goliński, Krzysztof Piskuła, Marcin Wachowicz, Damian Nawrocik, Zbigniew Zakrzewski oraz Piotr Reiss.

- Cieszę się, że Piotr zadzwonił do mnie, gdy jeszcze chodzę w rozmiarze M - mówi Damian Nawrocik, który pracuje w Anglii, ale na mecz przyleciał do Poznania.

W gronie piłkarzy będzie także Łukasz Madej, piłkarz często lżony na stadionie przy Bułgarskiej. Kibice oskarżają go o to, że medal za Puchar Polski z 2004 roku wystawił na aukcję. - Przecież to kompletna bzdura - mówi Piotr Reiss. - Są piłkarze, do których czasem przylgnie jakaś łatka i trudno się jej pozbyć. Łukasz żadnego medalu nie sprzedał, a w 2004 roku był z drużyną, był jej członkiem i jest mile widziany. Cieszę się, że zdecydował się przyjechać.

Niezwykła jest obecność Waldemara Piątka, bramkarza tamtej epoki, który miał potem spore problemy ze zdrowiem. - Waldek zagra tyle, ile będzie mógł. Następnie zmieni go Krzysztof Kotorowski - mówi Piotr Reiss, a Krzysztof Kotorowski jest jedynym piłkarzem, który mógłby zagrać w obu drużynach. Do dzisiaj gra przecież w Lechu.

"Kolejorz" podchodzi do meczu jak do normalnego sparingu. - To dla nas ważny trening. Przygotowujemy się do gry w pucharach i tego dnia również musimy to robić - przyznaje trener Mariusz Rumak.

Zamykający dwie dekady swojej gry dla Lecha Poznań jego były kapitan mówi, że zależy mu na obecności kibiców. - Także tych, którzy dzisiaj na co dzień na Lecha nie chodzą, ale towarzyszyli mi przez te wszystkie lata. Bardzo chciałbym się z nimi pożegnać, więc zależy mi na ich obecności - mówi. - Chciałbym także, aby przyszły całe rodziny, dlatego zaplanowaliśmy dodatkowe atrakcje.

Te atrakcje to mecz "Przyjaciół Piotra Reissa" (np. Tomasza Kuszczaka, Radosława Gilewicza, Macieja Żurawskiego, Arkadiusza Bąka) z Reprezentacją Artystów Polskich, w której znajdzie się wielu aktorów i celebrytów. Będzie zatem okazja do zebrania autografów nie tylko od piłkarzy - współczesnych i dawnych.

Początek benefisu o godz. 14. Mecz Lech kontra Lech 2004 - około godz. 15.30. Bilety do kupienia w stałych miejscach sprzedaży wejściówek na Lecha. Dodatkowo w piątek o godz. 21 w Sali Ziemi na terenie MTP odbędzie się premiera filmu biograficznego o Piotrze Reissie oraz pokaz kultowego filmu "Droga po Puchar" z 2004 roku.

Cały dochód z imprez przeznaczony jest na centrum onkologii na Garbarach w Poznaniu. - Znam ten szpital, znam te dzieci i ich rodziców. To od nich tak naprawdę wiem, co znaczy mieć problem - uzasadnia Piotr Reiss.

Więcej o: