Klub celu transferowego Lecha Poznań nie awansował, ale napastnik i tak za drogi?

Sporting Gijon, w którym gra serbski napastnik Stefan Scepović - cel transferowy Lecha Poznań - nie zdołał awansować do hiszpańskiej ekstraklasy. Nie oznacza to jednak, że o pozyskanie tego piłkarza będzie Kolejorzowi łatwiej. Sporting Gijon potrzebuje bowiem pieniędzy, ale stawia zaporowe ceny.


Obserwuj autora na twitterze

Sporting Gijon przegrał baraż o Primera Division z UD Las Palmas. Brak awansu oznacza, że problemy finansowe tego klubu z Asturii nie zostaną rozwiązane w ten sposób, a Sporting Gijon będzie musiał szukać pieniędzy poprzez sprzedaż swoich niektórych graczy. W dużej mierze dotyczy to serbskiego napastnika Stefana Scepovicia.

Lech Poznań rzeczywiście interesował się tym graczem i interesuje do tej pory, jednakże w miarę realne szanse na pozyskanie Serba były wtedy, gdy Stefan Scepović był jedynie wypożyczony do Sporting Gijon z Partizana Belgrad. Klub z Serbii wcześniej wypożyczył go do izraelskiego klubu FC Aszdod, chciał sprzedać i gdyby Sporting Gijon nie zdecydował się na wykup, wówczas Lech miałby szansę. Hiszpanie zebrali jednak sporą dla siebie sumę 1 mln euro i skorzystali z klauzuli wykupu. Teraz Stefan Scepović jest ich piłkarzem na zasadzie transferu definitywnego.

Po porażce z UD Las Palmas klub z Gijon będzie prawdopodobnie musiał go sprzedać, ale Lech Poznań raczej z grona potencjalnych kupców wypadnie. No chyba, że jest gotów zapłacić ponad 1,5 mln euro, gdyż za mniejsze pieniądze Serba nie da się kupić. Na dodatek piłkarza tego chcą pozyskać znacznie bogatsze kluby niż Lech np. Sporting Lizbona, PSV Eindhoven, Juventus Turyn i kilka ekip Primera Division.

CZY LECH POTRZEBUJE NOWEGO NAPASTNIKA? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU