Sport.pl

Prezes STS: Gdy podpisaliśmy umowę z Lechem Poznań, ludzie pomyśleli, że mamy drukarnię pieniędzy

Notował Piotr Leśniowski
22.05.2014 , aktualizacja: 22.05.2014 08:13
A A A
Przedłużenie umowy Lecha Poznań ze sponsorem strategicznym, firmą STS. Prezes Lecha Karol Klimczak (z prawej) i szef STS Mateusz Juroszek

Przedłużenie umowy Lecha Poznań ze sponsorem strategicznym, firmą STS. Prezes Lecha Karol Klimczak (z prawej) i szef STS Mateusz Juroszek (Fot. Lech Poznań/lechpoznan.pl/Michał Jakubowski)

- Mamy jeden z najwyższych podatków w Europie, ludzie zakładają się nielegalnie, a zagraniczni bukmacherzy nie mogą się reklamować, bo jest to nielegalne. Traci polski sport i bukmacherzy. Sytuacja jest chora - uważa Mateusz Juroszek, prezes firmy STS, która na kolejny rok została sponsorem strategicznym Lecha Poznań.


Piotr Leśniowski: Na konferencji prasowej padło stwierdzenie, że nowa umowa Lecha Poznań z STS jest bardziej intratna finansowo dla klubu. Jak bardzo?

Mateusz Juroszek: Nie możemy o tym mówić.

A procentowo?

- To jest kilkanaście procent więcej dla klubu [nieoficjalnie kwota wzrośnie z 2,5 mln zł o kilkaset tysięcy złotych].

Czy w umowie są zapisane jakieś premie za sukcesy piłkarzy?

- Nie ma bonusów za zdobycie mistrzostwa Polski czy za sukcesy w europejskich pucharach. Kwoty, które płacimy, są niezależne od wyniku sportowego.

Przed rokiem mówił pan, że gdyby branża bukmacherska miała w Polsce lepsze warunki, kwota byłaby o jedno zero wyższa.

- Gdy w 2013 roku STS, jako pierwszy legalny bukmacher, podpisał umowę z Lechem Poznań, zakomunikowaliśmy, że chcemy zostać na dłużej i w przyszłości chcielibyśmy dawać większe pieniądze na polski sport, ale musimy mieć większe możliwości działania. Na razie mamy mały udział w tym bukmacherskim torcie na polskim rynku, bo 91 procent to jest szara strefa. Od tego momentu świat polityki i świat sportu bardziej zainteresował się tym tematem, ale póki co żadne decyzje nie zapadły.

My cały czas informujemy o tym, rozmawiamy, organizujemy różnego rodzaju debaty i staramy się logicznie wytłumaczyć, że nie oczekujmy od bukmacherów tak gigantycznych kontraktów sponsorskich jak za granicą, jeżeli u nas tę branżę się tępi i ogranicza. Daje nam się jeden z najwyższych podatków w Europie, nikt niczego nie robi z szarą strefą, a pomijam już cały bałagan z polskimi celebrytami, którzy reklamują zagranicznych bukmacherów, bo według mnie jest to żałosne. Do polskiego sportu mogłyby płynąć olbrzymie pieniądze, ale nie płyną i nie będą płynąć, dopóki stan prawny się nie zmieni.

Jaki jest udział STS w rynku?

- 40 procent, co sprawia, że STS jest zdecydowanie największym polskim bukmacherem. Ale to wciąż skromny udział w całym rynku, który jest zdominowany przez szarą strefę. Ocenia się ją na pięć miliardów złotych, jeżeli chodzi o obrót. Cały czas powtarzam, że polscy klienci, którzy grają u zagranicznych bukmacherów, wspierają zagraniczne firmy i zagraniczne drużyny. Jeżeli Real Madryt otrzymuje 8-10 milionów euro za reklamę na swojej koszulce, to te pieniądze idą z kieszeni polskich klientów. Zagraniczni bukmacherzy mają w naszym kraju 500 tys. klientów!

Nam ustawa hazardowa podniosła podatki, które tak były jednymi z najwyższych w Europie. To 12 procent od obrotu, czyli od 100 zł, które klient idzie obstawić, od razu 12 zł idzie do budżetu państwa. Do tego STS, jeśli wykaże zysk, płaci 19 procent podatku CIT i jeszcze podatek od dywidendy. Znam rozwiązania z Malty i Gibraltaru. Tam te podatki wynoszą zero.

Jakie rozwiązania proponujecie?

- Mamy jeden z najwyższych podatków w Europie, ludzie zakładają się nielegalnie, a zagraniczni bukmacherzy nie mogą się reklamować, bo to nielegalne. Sytuacja jest chora. Proponujemy dwa rozwiązania. Robimy w miarę liberalną ustawę - taką jak mają np. Belgowie czy Włosi - czyli dajemy trochę niższe podatki, stwarzamy lepsze warunki do funkcjonowania i zachęcamy zachodnie firmy: rejestrujcie się w Polsce i tu się reklamujcie. Jeżeli dziesięć takich firm połasi się na nasz rynek, a jest on duży jak na warunki europejskie, to oczywiste jest to, że pierwsze, co zrobią, to zaczną się zastanawiać nad kontraktami sponsorskimi, bo będą chcieli w sporcie zaistnieć. W tej sytuacji, jeśli ja będę miał konkurencję w postaci nie jednej, a pięciu firm bukmacherskich, to prezes Karol Klimczak będzie ze mną rozmawiał inaczej. Będziemy mówili nie o kwocie x, ale x plus pięć.

Jest też rozwiązanie drugie. Jeżeli państwo nie chce ustawy liberalnej, bo jesteśmy świeżo po kryzysie i bardzo niepolityczne jest obniżanie podatków, niech to państwo zacznie egzekwować prawo. Tak jak w Estonii, Bułgarii czy Danii niech blokuje dostęp do nielegalnych bukmacherów w internecie.

Czy jest to możliwe?

- Oczywiście. Minister finansów pytał kiedyś, kto poniesie koszty tego blokowania. Rozmawialiśmy z operatorami internetowymi i oni twierdzą, że mogą to robić. Jeśli jest atak hakerski np. na bank, to oni są przygotowani, by go natychmiast zablokować. Jeżeli strony zagranicznych bukmacherów będą blokowane, to polska legalna branża nie będzie miała obrotu rzędu 600-700 milionów, tylko pięć miliardów. Wtedy każdy, kto będzie się chciał legalnie w Polsce założyć, będzie się musiał tu zarejestrować. A wtedy my będziemy mieli większe możliwości finansowe, by się rozwijać. Będzie nas stać na to, by wspierać Lecha o wiele wyższą kwotą, ale też przeznaczać pieniądze na inne dyscypliny, co jest potrzebne, bo sytuacja finansowa polskiego sportu nie jest kolorowa.

Widzimy to po sobie. W momencie, gdy podpisaliśmy pierwszą umowę z Lechem, ludzie chyba pomyśleli, że mamy jakąś drukarnię pieniędzy. Moi pracownicy otrzymują sto ofert dziennie od różnych klubów, poczynając od klubu szachowego spod Warszawy, przez drużyny rugby, piłki ręcznej i wielu innych. Póki co nasza strategia marketingowa jest oparta o współpracę z dużym klubem ekstraklasy, jakim jest Lech Poznań i współpracę z kibicami w całej Polsce.

To nam się sprawdza, chcemy więcej, ale lepsze warunki do działania.

Czy ten rok z Lechem okazał się opłacalną inwestycją? A może przedłużacie współpracę, by przygotować sobie grunt pod ekspansję, gdy branża w Polsce zacznie działać pełną parą?

- Dobre pytanie. Myślę, że i to, i to. Gdy rozpoczęliśmy współpracę z Lechem, zrobiło się głośno o STS. Dzięki temu ogólne wyniki w całej Polsce się poprawiły. Poznań i Wielkopolska to był region, w którym byliśmy słabo zauważalni. Chcieliśmy to zmienić, rozpoczynając współpracę z Lechem i ona układa się na tyle dobrze, że jesteśmy w tym regionie coraz silniejsi, otwieramy nowe lokale i mamy kolejne plany. Z tego punktu widzenia nie opłaca się wchodzić do klubu na rok. Od początku wiedzieliśmy, że to będą co najmniej dwa-trzy lata, ale chcieliśmy, żeby nasza umowa była co roku dyskutowana, oceniana, co jest dobre, a co złe.

Jednocześnie staramy się polepszyć naszą pozycję na rynku, chcemy się rozrastać, myślimy o inwestycjach w innych krajach, ale w momencie, gdy zmienią się warunki funkcjonowania w Polsce, będziemy w bardzo dobrej pozycji wyjściowej, żeby walczyć o rynek, właśnie m.in. z Lechem.

Współpraca z Lechem jest nam potrzebna do rozwoju. Rozmawiałem z kilkoma klubami w sprawie sponsoringu. Już na etapie negocjacji było widać, że nie ma szans na żadną współpracę, bo ludzie w tych klubach działają zbyt wolno. Natomiast po stronie Lecha Poznań są na stałe trzy osoby, które obsługują STS, podczas gdy w jednym z klubów ekstraklasy jest jedna osoba na wszystkich sponsorów... Nie ukrywam tego, że jesteśmy trudnym sponsorem, bardzo często są spięcia na linii my-Lech, ciągle chcemy coś szybciej, więcej, ale klub świetnie się z tego wywiązuje.

Zobacz także
  • 7
Komentarze (16)
Zaloguj się
  • perun1984

    Oceniono 78 razy 40

    Za (debilną) ustawę hazardową można podziękować Tuskowi... w nadchodzących wyborach i nie tylko w nich.

  • ketjow1978

    Oceniono 23 razy 19

    "Jeżeli strony zagranicznych bukmacherów będą blokowane, to polska legalna branża nie będzie miała obrotu rzędu 600-700 milionów, tylko pięć miliardów" - głupoty pan gadasz. Nikt normalny nie będzie płacił tego kretyńskiego podatku Tuska, bo on często zżera cały ewentualny zarobek. Podatek można płacić od wygranej, nawet niech to będzie 20%, ale nie obrotowy

  • krecikautografy

    Oceniono 8 razy 4

    przede wszystkim gracze internetowi nie grają u Was, bo macie niższe kursy od konkurencji :)

  • kralik111

    Oceniono 7 razy -3

    "Mamy jeden z najwyższych podatków w Europie"

    Pierwsze zdanie i juz bydle lze, jak bura suka, bo w rzeczywistosci podatki mamy nawet nizsze, niz srednia europejska.

  • mer-llink

    Oceniono 60 razy -4

    W skrócie STS ma taki biznesplan:
    1. niech państwo (władze finansowe + siła CBA i MSW) zablokują nam konkurencję! Subito!
    2. wtedy my chętnie więcej zarobimy....
    3. ale wara komukolwiek od naszych zarobionych wtedy "pieniążków"; wszak wolny rynek - kurde! - jest i jak my sobie zarobimy, to zrobimy co chcemy...

    Taki biznesplan kupuję w ciemno. A pana MAteusza Juroszka niniejszym nominuję na technicznego kandydata na ministra finansów, a także na ministra MSW oraz na Ministra Adminictracji i Cyfryzacji. A co mi tam, dobre panisko jestem, niech chłopak ma..

  • dpanek

    Oceniono 20 razy -6

    STS reklamuje się piłkarzem oskarżonym o udział w ustawianiu meczów. Absurd... pilkarskamafia.blogspot.com/2012/03/piotr-reiss.html

  • czyli.kon.karne

    Oceniono 21 razy -9

    nie sądzę, by martetingowym chłytem na skalę ogólnopolską było dla sts sponsorowanie kuchenkorza: poza wielkopyrnią ten klub klientów nie nagania raczej, a często wręcz przeciwnie - może być przyczyną problemów lokalnych franczyzobiorców/agentów/przedstawicieli, li-tylko sts zapragnie ten układ sponsorski skonsumować (jak było w przypadku s.oliviera i np. prób umieszczenia nazwy klubu na sklepowych displajach)

  • psoroka

    Oceniono 49 razy -23

    A w Poznaniu jak zwykle biadolenie. Teraz to podatki są winne, że Lech jest drugi (i pewnie drugi pozostanie) :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2017/18

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Górnik Zabrze 10 19 22-14 5 4 1
2 Zagłębie Lubin 10 19 15-7 5 4 1
3 Lech Poznań 10 18 15-6 5 3 2
4 Jagiellonia Białystok 10 18 14-12 5 3 2
5 Legia Warszawa 10 16 12-10 5 1 4
6 Śląsk Wrocław 10 16 14-12 4 4 2
7 Wisła Kraków 10 16 13-14 5 1 4
8 Korona Kielce 10 14 12-12 4 2 4
9 Sandecja 10 14 9-9 4 2 4
10 Arka Gdynia 10 14 9-10 3 5 2
11 Wisła Płock 9 11 8-12 3 2 4
12 Lechia Gdańsk 10 10 14-15 2 4 4
13 Pogoń Szczecin 10 8 9-14 2 2 6
14 Bruk-Bet Termalica 10 8 8-13 2 2 6
15 Piast Gliwice 10 8 9-17 2 2 6
16 Cracovia Kraków 9 6 10-16 1 3 5

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa