Sport.pl

Maciej Gostomski tak pokazywał, jak padł gol dla Górnika Zabrze, że uszkodził dyktafon

- Ta piłka leciała nieprzepisowo - zażartował bramkarz Lecha Poznań Maciej Gostomski po meczu z Górnikiem Zabrze, w którym gol dla Ślązaków padł po wspaniałym uderzeniu Radosława Sobolewskiego. - Nie miałem żadnych szans. Spojrzałem za siebie, a piłka była już w siatce - dodał Maciej Gostomski.


Obserwuj autora na twitterze

Bramkarz Lecha Poznań wszedł do gry po tym, jak za żółte kartki musiał pauzować Krzysztof Kotorowski. - Mam nadzieję, że zagram też w następnym meczu z Lechią Gdańsk - mówił Maciej Gostomski. Wpuścił jednego gola po fenomenalnym uderzeniu Radosława Sobolewskiego. - Nie miałem szans. Piłkę widziałem od początku, ale ona leciała chyba nieprzepisowo - mówił. - Spojrzałem za siebie, a ona już była w siatce.

Maciej Gostomski tak energicznie pokazywał, jak padł ten niesamowity gol, że potrącił i zrzucił dyktafon jednego z dziennikarzy. Na szczęście sprzęt po krótkiej naprawie działał dalej.

- Nie było Krzycha [Kotorowskiego], więc jakoś dziwnie się czułem w tej szatni. Bo zawsze Krzychu był - mówił Maciej Gostomski. - Musiałem się z tym oswoić, że gdzieś sobie poszedł - śmiał się.

Jak mówił, nadal wierzy w skuteczność pościgu za Legią Warszawa. - Na razie się nie potyka, ale bądźmy cierpliwi. Przecież wystarczy, że w przedostatniej kolejce coś się wydarzy i wtedy zostanie mecz z nami. Cierpliwości zatem, nadal jest czas na to, by wygrać tę rywalizację - mówił.

JAKA JEST WASZA OCENA MECZU? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU

Więcej o:
Komentarze (2)
Maciej Gostomski tak pokazywał, jak padł gol dla Górnika Zabrze, że uszkodził dyktafon
Zaloguj się
  • bartez_nowy

    Oceniono 13 razy 9

    Fajny koleś z tego Gostomskiego, tak samo jak ten drugi Fin Aaurji...

  • absolutebeginners

    Oceniono 12 razy 8

    wiara, czyni cuda ..(choć nie w moim przypadku) :):)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX