Sport.pl

Lech Poznań walczy o puchary. A w nich - zespół znad granicy rosyjsko-ukraińskiej

FK Rostow sięgnął po Puchar Rosji i tym samym zakwalifikował się do Ligi Europejskiej, w której może zagrać także Lech Poznań, jeśli nie zostanie mistrzem Polski. A to może oznaczać wyprawę na samo gorące pogranicze rosyjsko-ukraińskie.


Obserwuj autora na twitterze

FK Rostow pokonał w rozegranym w Kaspijsku finale zespół FK Krasnodar po rzutach karnych. To największy sukces w historii klubu. Rosyjska drużyna zakwalifikowała się tym samym do Ligi Europejskiej, w której może zagrać Lech Poznań, o ile nie dogoni Legii Warszawa i nie sięgnie po tytuł w Polsce.

To może oznaczać, że Kolejorz ma do ewentualnego wylosowania rywala z gorącego pogranicza rosyjsko-ukraińskiego i raz jeszcze może trafić w pucharach w centrum wydarzeń politycznych. Taka historia przydarzyła mu się już w 2004 roku, gdy wylosował czeczeński Terek Grozny. Czeczeńcy nie grali wtedy jednak u siebie, ale w Moskwie. Nie wiadomo, jak będzie z FK Rostow, który leży blisko Doniecka i zaledwie 280 km od Sławiańska. To właśnie Rostów jest miejscem koncentracji wojsk rosyjskich.

Rosyjska drużyna włączy się do walki dopiero w czwartej rundzie Ligi Europejskiej, czyli ostatniej przed fazą grupową. Ma współczynnik punktowy 9,399, co oznacza, iż nie wiadomo jeszcze czy może liczyć na rozstawienie. Podobnie jak i Lech Poznań, który w razie gry w tym pucharze, będzie rozstawiony w drugiej i trzeciej rundzie.

W KTÓRYM PUCHARZE ZAGRA KOLEJORZ? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU

Więcej o: