Szum po zarzutach o faworyzowaniu Lecha Poznań. Ekstraklasa odpowiada Legii Warszawa

Ekstraklasa S.A. odpowiedziała na zarzuty trenera Legii Warszawa Henninga Berga, który uważa, że bez powodu zostały dokonane w terminarzu zmiany sprzeczne z wcześniejszymi ustaleniami regulaminu. W efekcie Lech Poznań gra z Zawiszą Bydgoszcz krótko po jej meczu w finale Pucharu Polski.
Ekstraklasa twierdzi, że do żadnych tego typu zmian nie doszło, a szczegółowy terminarz meczów najbliższej kolejki podany został do wiadomości 13 kwietnia i zakładał grę półfinalistów Pucharu Polski w dwóch terminach - 1 maja lub 5 maja, w zależności od wyników meczów półfinałowych. W związku z awansem do finału Pucharu Polski Zawiszy Bydgoszcz (z Lechem Poznań) i Zagłębia Lubin mecze tych drużyn zaplanowano na 5 maja. Trening Henning Berg uważał, że powinny się odbyć 6 albo 7 maja, bo tak stanowi regulamin rozgrywek. Wtedy Zawisza miałby więcej czasu na odpoczynek przed starciem z Kolejorzem.

- Regulamin rozgrywek ekstraklasy nie określał i nie określa konkretnych dat spotkań - zapewnia rzecznik prasowy Ekstraklasy Waldemar Gojtowski. - We wstępnym, ogólnym piśmie wystosowanym do klubów w zeszłym roku pojawiła się instrukcyjna data 6-7 maja jako termin na mecze finalistów Pucharu Polski. Od tamtej pory doszło jednak do wielu istotnych zmian, które wpłynęły na kształt terminarza, m.in. ustalenie terminu meczu Niemcy - Polska na 13 maja, wyznaczenie godziny finału Pucharu Polski w dniu 2 maja na godz. 18.30, co w praktyce uniemożliwiło wyznaczenie meczów T-Mobile Ekstraklasy tego dnia - dodał.

Więcej o: