Kasper Hämäläinen najlepszy. Noty piłkarzy Lecha Poznań za mecz z Wisłą Kraków

Fin Kasper Hämäläinen, autor wspaniałego gola na 3:0 w meczu z Wisłą Kraków, to najwyżej przez nas oceniony gracz Lecha w tym spotkaniu. Poznaniacy wygrali wysoko i łatwo, ale kilku graczy zawiodło.


Oto oceny (w szkolnej skali od 1 do 6), jakie przyznaliśmy piłkarzom Lecha Poznań za mecz z Wisłą Kraków (warunek oceny to minimum 30 minut na boisku):

Krzysztof Kotorowski 4 Wbrew pozorom aż tak bardzo się nie nudził, bo beznadziejna w obronie Wisła miała z przodu szybkich graczy i kilka razy zagroziła bramce. W 23. minucie to interwencja "Kotora" uratowała Kolejorza od utraty gola po akcji Wilde Guerriera.

Tomasz Kędziora 4+ Robił, co chciał. Mógł często włączać się do akcji ofensywnych i w 28. minucie był bliski sukcesu - wiślacy po jego strzale wybili piłkę z linii bramkowej. Paskudnie ograny przez Emmanuela Sarkiego zaraz po przerwie, ale większość jego interwencji była bardzo pewna.

Hubert Wołąkiewicz 4 Waleczny, stosunkowo pewny, ale raz nie zdążył do Wilde Guerriera.

Marcin Kamiński 4 Przerywał akcje Wisły i takiego błędu jak kolega ze środka defensywy nie zrobił.

Mateusz Możdżeń 4+ Świetne podanie do Szymona Pawłowskiego pod koniec pierwszej połowy, które przechwycił Łukasz Teodorczyk. Fatalna interwencja przy akcji Wilde Guerriera przed przerwą. W drugiej połowie - brazylijska akcja z piwotem, niezakończona jednak powodzeniem.

Łukasz Trałka 4 W odbiorze piłki nie miał większych problemów. Poważnie odpowiedzialny za strzelenie przez Lecha pierwszego gola - jego podanie otworzyło drogę do bramki. W 69. minucie stracił piłkę w nonsensowny sposób, w konsekwencji próbował ją odzyskać i zarobił niepotrzebnie żółtą kartkę.

Karol Linetty 4+ Miał okazję pobawić się z rywalami swoją techniką i wyszkoleniem. Zabezpieczony przez Łukasza Trałkę, nie przynosił tym razem szkody swymi stratami, za to wiele dawał pod bramką Wisły udanymi zagraniami do przodu. W 53. minucie posłał piłkę tuż nad poprzeczką. W 60. minucie rozegrał bardzo groźną kontrę, zakończoną strzałem Szymona Pawłowskiego. Pod koniec meczu - sporo pudeł.

Szymon Pawłowski 4 Wiślacy nie potrafili mu odebrać piłki w środku pola, ale podań z jego strony mieliśmy niewiele. W 42. minucie mógł zdobyć gola, ale między niego a bramkę wtrącił się Łukasz Teodorczyk. W 60. minucie po kontrze Lecha strzelał na krótki słupek - nieznacznie chybił. Pokazał w tym meczu niewiele swoich możliwości.

Daylon Claasen 2+ Odstawał od reszty piłkarzy Lecha, choć i tak zagrał swój najlepszy mecz wiosny. Bo też najdłuższy - po urazie Gergo Lovrencsicsa dostał szansę gry od pierwszej minuty. Bezkarny na połowie rywali jak cały Kolejorz, kilkakrotnie zirytował złymi decyzjami i opieszałością. To jego przechwyt rozpoczął pierwszą bramkową akcję. A jego blok na... bramkarzu Wisły omal nie doprowadził do bramki na 3:0. Marnował jednak okazje aż miło, choćby w 85. minucie, gdy trafił w bramkarza.

Kasper Hämäläinen 5 Podawał przy pierwszym golu, chciał także podać do Karola Linettego przy drugim, ale wtedy obrońca Wisły sam wbił piłkę do siatki. Na początku meczu bezkarnie rozgrywający, z czasem stawał się coraz mniej precyzyjny. Wszystko to jednak blednie przy golu na 3:0, jaki strzelił w 79. minucie. To był techniczny majstersztyk! Był bliski strzelenia kolejnej bramki kilka minut później.

Łukasz Teodorczyk 4 Bardzo szybko strzelił bramkę, która dała Lechowi prowadzenie. Mógł zdobyć kolejną, ale sędzia niesłusznie przerwał grę. Pazerny na bramkę, sprzątnął piłkę z głowy Szymonowi Pawłowskiemu. Po strzeleniu gola kilkakrotnie irytował swym zachowaniem na boisku.

Pozostali zawodnicy Lecha Poznań grali za krótko.

ZGADZASZ SIĘ Z OCENAMI? TU MOŻESZ PODAĆ I UZASADNIĆ SWOJE PROPOZYCJE