Trener Lecha Poznań: Wisła przegrała cztery mecze? To bez znaczenia

- Wchodzimy w kluczowy moment sezonu. Zawsze ostatnie kilka kolejek decyduje o tym, kto zostaje mistrzem Polski i kto spada z ligi. Wielkiej adrenaliny jednak nie ma - mówi trener Lecha Poznań Mariusz Rumak. Piątkowy mecz Lecha z Wisłą rozpocznie rywalizację w grupie mistrzowskiej ekstraklasy.


Obserwuj autora na twitterze @marcin_wesolek

Przed siedmioma ostatnimi kolejkami ekstraklasy Lech jest wiceliderem ze stratą pięciu punktów do prowadzącej Legii Warszawa, Wisła - która przegrała cztery ostatnie mecze - zajmuje piąte miejsce, tracąc cztery punkty do Lecha. - To wszystko nie ma większego znaczenia - uważa trener Lecha Mariusz Rumak. - W Wiśle gra wielu dobrych piłkarzy, w tym jeden taki, którego trenowałem i uważam za jednego z najlepiej wyszkolonych technicznie piłkarzy w polskiej lidze - dodaje, mając na myśli Semira Stilicia, którego piłkarze Lecha nie będą indywidualnie pilnowali na boisku. - My po prostu nigdy tak nie gramy. Kibiców, którzy przyjdą na nasz mecz, zapewniam, że zobaczą Lecha walczącego przez 90 minut o jak najlepszy rezultat. Zrobimy wszystko, by ten mecz toczył się na naszych warunkach - mówi.

Lech w ostatnich meczach sezonu zasadniczego - z Górnikiem, Jagiellonią, Lechią i Legią - grał dobrze, momentami nawet świetnie. Kapitan zespołu Hubert Wołąkiewicz mówił nawet, że to był szczyt formy. - Nie do końca się z tym zgadzam - mówi trener Rumak. - Zarówno w meczach, jak i na treningach zespół wygląda dobrze, ale wciąż są w nim rezerwy. A formę weryfikuje każdy następny mecz. Nie sądzę, by przez dwutygodniową przerwę w rozgrywkach ta forma uciekła - dodaje.

Do treningów z zespołem po kilku dniach rekonwalescencji wrócił Szymon Pawłowski, który w ostatnich meczach sezonu zasadniczego prezentował wyśmienitą dyspozycję. - Przerwę w rozgrywkach wykorzystaliśmy na to, by wyeliminować ból, który doskwierał Szymonowi. Udało się to zrobić i Szymon jest w pełni zdrowy - zapewnia trener Lecha.