Hubert Wołąkiewicz z Lecha Poznań: Zdominować, strzelić, wygrać

- Myślę, że jesteśmy mocniejsi niż rok temu. Morale jest wysokie, forma też. Dlatego uważam, że mamy pełne prawo zakładać, iż końcówka sezonu będzie należała do nas - stwierdza obrońca Lecha Poznań Hubert Wołąkiewicz.


Obserwuj autora na twitterze

- Przydało nam się trochę wolnego w święta - przyznaje obrońca Lecha Poznań Hubert Wołąkiewicz, który w piątkowym meczu z Wisłą Kraków znów może zagrać na lewej obronie, o ile Barry Douglas nie będzie w pełni sił. - Grałem już i na lewej, i na prawej stronie obrony. Dla mnie to nie pierwszyzna - przyznaje.

Może się tak stać, zwłaszcza gdy w pełni sił będzie Fin Paulus Arajuuri. Ostatnio nie zagrał w meczu z Górnikiem w Zabrzu, gdyż zgłosił niedyspozycję. W sobotnim sparingu z Wartą Poznań widzieliśmy go jednak na boisku. - Paulus dodaje naszej grze obronnej przewagę w powietrzu. My i tak wygrywamy dotąd sporo główek, ale on pod tym względem jest jeszcze wzmocnieniem. To potężny zawodnik i z nim komfort gry w powietrzu jest większy - uważa Hubert Wołąkiewicz.

O Wiśle Kraków mówi z szacunkiem, ale nieprzesadnym. - Wisła to Wisła, zespół markowy i zawsze groźny, ale my jesteśmy teraz naprawdę mocni i gramy u siebie. Zadanie jest jasne: zdominować, strzelić, wygrać. Tu nie ma żadnej filozofii. I jeśli utrzymamy dotychczasową formę, to myślę, że nie będzie źle.

Hubert Wołąkiewicz zwraca uwagę na to, że kalendarz gier rundy finałowej jest dla lechitów korzystny: - Jeśli dobrze zaczniemy z Wisłą, to potem stać nas na zwycięstwo w Bydgoszczy i będziemy mieli trzy mecze u siebie. Jeśli wygramy sześć spotkań, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że o wszystkim zadecyduje ostatni pojedynek w Warszawie. Oczywiście, Legia musi się gdzieś potknąć i może się okazać, że ten ostatni mecz przy Łazienkowskiej nie będzie już miał znaczenia. W takim wypadku będziemy mogli mieć pretensje wyłącznie do siebie, bo za dużo pogubiliśmy punktów w rundzie zasadniczej.

- Wygląda jednak na to, że szczytową formę załapaliśmy właśnie w decydującym momencie sezonu - dodaje obrońca Lecha. - Według mnie, jesteśmy teraz mocniejszą drużyną niż rok temu, gdy też walczyliśmy z Legią o tytuł. Wtedy jednak obie ekipy odskoczyły wyraźnie reszcie stawki i rozstrzygały to między sobą. Teraz jest więcej ekip i bardziej złożony system rozgrywek.

CZY LECH POZNAN PORADZI? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU