Sport.pl

Część stadionu Lecha Poznań zamknięta na mecz z Wisłą Kraków

Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zamknął II trybunę oraz sektor gości na stadionie Lecha Poznań na mecz z Wisłą. To efekt odpalenia rac podczas meczu Lecha z Jagiellonią Białystok.
Po meczu z Jagiellonią komendant wojewódzki policji wystąpił do wojewody z wnioskiem o zamknięcie całego stadionu. Wojewoda Piotr Florek nie przychylił się do tego wniosku. - Miałem trzy wyjścia: zamknąć stadion, zamknąć jego część lub umorzyć postępowanie. Wybrałem pośrednie rozwiązanie - mówi wojewoda. - To nie był incydent. Race zostały odpalone celowo na tzw. "kotle", w sposób masowy i zorganizowany. Nie można łamać prawa, nie ma na to przyzwolenia. A odstąpienie od decyzji o zamknięciu stadionu lub jego części mogłoby sprawić wrażenie bezkarności - dodaje.

Wojewoda ukarał Lecha, choć podczas spotkania policji i straży pożarnej z wojewodą i przedstawicielami klubu zarówno klub, jak i nowe stowarzyszenie kibiców deklarowali współpracę przy wyłapywaniu osób odpalających race. - Wcześniej usłyszałem już wiele takich deklaracji. Mam nadzieję, że to ostatnia taka moja decyzja, a powstanie i działalność nowego stowarzyszenia spowodują, że nie będę musiał więcej zamykać stadionu - mówi wojewoda Florek. - Pan prezes Lecha [Karol Klimczak - red.] mówił w mediach, że race są małe i nie można wyłapać tych, którzy je wnoszą. Jeśli na stadionie odpalone są jedna czy dwie race, nie widzę problemu, te osoby można zidentyfikować i ukarać. Na meczu z Jagiellonią mieliśmy do czynienia z masową, celową i zorganizowaną akcją. Wszyscy na tej trybunie działają świadomie i wiedzą, co się dzieje - komentował. - A służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na stadionie nie robiły nic, by zapobiec odpaleniu rac. Nie interweniowały też, gdy race zostały odpalone - dodał.

Wojewoda wielkopolski zdecydował też, że oprócz "kotła" zajmowanego przez najbardziej zagorzałych fanów Lecha, zamknie też na mecz z Wisłą sektor gości. - Pamiętamy, co działo się tam na poprzednich meczach, gdy przyjeżdżali kibice Wisły. Mieliśmy wówczas zdemolowany sektor - mówi Piotr Florek. Pozostający w konflikcie z klubem kibice z Krakowa i tak nie planowali przyjazdu do Poznania na mecz z Lechem.

Więcej o:
Komentarze (30)
Część stadionu Lecha Poznań zamknięta na mecz z Wisłą Kraków
Zaloguj się
  • fcidzikowice

    Oceniono 112 razy 70

    Pfffff... tyle ma to sensu co i rozumu pan Florek czyli w ogóle

  • srauciepies666

    Oceniono 78 razy 64

    Mam pytanie, czy pan dyrektor dużej firmy co przewalił milion w Cocomo ze służbowej karty kredytowej został ukarany? Mam wrażenie, że problemem w tym kraju są race a nie wałki i przekręty wysoko postawionych urzędasów

  • perun1984

    Oceniono 65 razy 55

    Zamknijcie drogi, ulice, Sejm, dyskoteki- tam codziennie dochodzi do przestępstw i wykroczeń. Toż to jawna dyskryminacja.

  • dwakilo

    Oceniono 70 razy 48

    -Florek!
    -Co?
    -Ty wiesz co!

  • titoortizufc

    Oceniono 55 razy 43

    Otworzyć stadiony , zamknąć wojewodów

  • ergosumek

    Oceniono 48 razy 36

    Ja nie wiem komu te race przeszkadzają.
    Ten, co poniósł szkodę, niech skarży operatora stadionu, miasto czy klub.
    W Holandii na meczu Feyenoordu stadion był kompletnie zadymiony, ale sędzia był rozsądny, nie odgwizdał walkoweru, poczekali, wywietrzyli i mecz dokończyli.
    Pozwólcie ludziom sie cieszyć.

  • komentarzdramatyczny

    Oceniono 55 razy 35

    Wojewoda to mógłby pośledzić czy po weekendzie w Niemczech zamkną stadion FC Koeln lub czy jakiś stadion zostanie zamknięty po finale pucharu Holandii.

  • guciokks1987

    Oceniono 52 razy 26

    florek chooju pie.dolony zamknij ryja nie stadiony!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX