Kasper Hämäläinen: Przebierałem się za czarownicę i recytowałem wierszyki

- Rok temu na Wielkanoc mieliśmy śnieg i mróz. W Polsce widocznie takie załamania pogody się w tym czasie zdarzają. W Finlandii nigdy. Zawsze mamy na Wielkanoc wiosnę - mówi fiński piłkarz Lecha Poznań Kasper Hämäläinen.


Obserwuj autora na twitterze

Na stronie internetowej Lecha Poznań Kasper Hämäläinen dzieli się informacjami na temat tego, jak wyglądają święta wielkanocne w Finlandii. Jak mówi, nie przypomina sobie, aby w jego rodzinnym Turku kiedykolwiek w tym czasie miało miejsce załamanie pogody jak chociażby w Polsce rok temu. - W Finlandii to się nie zdarza. Wiosna na Wielkanoc jest zawsze - mówi.

W jego kraju w czasie Wielkanocy chowa się słodkie upominki w różnych częściach domu. Dzieci szukają ich przez cały dzień. Często poszukiwania odbywają się grupowo, przy dobrej zabawie. Już tydzień przed Wielkanocą domy odwiedzają przebierańcy w strojach czarownic. Wędrują od domu do domu z gałązkami wierzby virpovista i recytują wierszyk. - Jest to zwyczaj podobny do Halloween, ponieważ dzieciaki dostają wtedy od dorosłych cukierki. Sam, jak byłem mały, to też raz albo dwa chodziłem tak przebrany - mówi Fin.

Podobnie jak w Polsce, w czasie świąt w Finlandii dzieci w szkołach przygotowują pisanki, które potem zdobią stoły, a domy są pełne tulipanów i żonkili. Różni się jednak wielkanocny stół. - Podczas rodzinnego obiadu potrawą, której nie może zabraknąć na żadnym fińskim stole, jest mämmi. Wygląda trochę jak czarna owsianka, przygotowywana jest z ciemnej mąki, melasy, sody i wody, następnie zapiekana, a później kładziemy na nią śmietanę i cukier. Ale będę szczery, nie wygląda to najlepiej i nie lubię jej - mówi Kasper Hämäläinen.

W Kolejorzu gra dwóch zawodników z Finlandii. Poza Kasprem Hämäläinenem występuje tu także Paulus Arajuuri.

CZY FINOWIE SĄ WZMOCNIENIEM LECHA? DYSKUTUJMY NA FACEBOOKU