Lech Poznań u siebie nie przegrywa. Sukcesu to jednak nie gwarantuje

Tylko Wisła Kraków ma w ekstraklasie lepszy bilans meczów u siebie od Lecha Poznań. A w sobotę mecz z Lechią
Lech Poznań w tym roku rozczarowuje swoich kibiców. Zagrał właściwie tylko jeden mecz na dobrym poziomie - z Piastem Gliwice. Kibice powoli mają już tego dosyć.

Sytuacja "Kolejorza" w tabeli jest jednak dobra. Poznański zespół jest na trzecim miejscu, ze stratą siedmiu punktów do lidera, Legii Warszawa i perspektywą podziału tej straty na pół w fazie finałowej. Trener Mariusz Rumak dostał w czwartek wotum zaufania od zarządu klubu - nie zostanie zwolniony, chyba żeby nie zakwalifikował się do pucharów.

Ta decyzja wzbudziła wśród kibiców mnóstwo komentarzy, w wielu wypadkach pełnych niezadowolenia. Trener Mariusz Rumak ma bowiem na widowni liczne grono krytyków.

Lech Poznań gra chwilami słabo, traci punkty albo ma problemy z zespołami z samego dołu tabeli, jak Widzew Łódź czy Podbeskidzie Bielsko-Biała. Teraz czeka go mecz z ekipą, która walczy o awans do czołowej ósemki. Lechia Gdańsk jest na granicy między grupą drużyn, którym przyjdzie w rundzie finałowej wyłaniać spośród siebie mistrza, a tymi które powalczą o utrzymanie się. Jest dziewiąta, z dwoma punktami straty do ósmej pozycji zajmowanej przez Zawiszę Bydgoszcz.

"Kolejorz" jest krytykowany, ale bilans meczów na własnym boisku ma bardzo dobry. Przegrał tylko raz, z Pogonią Szczecin (1:2 we wrześniu). - Bronimy własnego domu i budujemy przekonanie, że u siebie powinniśmy dominować nad każdym rywalem. Nie zawsze odnosimy efektowne zwycięstwa, czasami sprzyja nam szczęście, jak w ostatnim spotkaniu, ale najważniejsze, że komplet punktów zostaje przy Bułgarskiej. W zeszłym sezonie tego nam brakowało - zauważa pomocnik Lecha Łukasz Trałka.

W poprzednim sezonie "Kolejorz" przegrał u siebie aż pięciokrotnie - właśnie wpadki u siebie były głównym zarzutem wobec niego. Teraz sytuacja się odwróciła - Lech ma słabsze wyjazdy, za to na swoim boisku stracił punkty tylko w czterech z 13 spotkań (jedna porażka, trzy remisy). Lepsza od niego w lidze jest tylko Wisła Kraków.

Ostatni sezon, w którym Lech Poznań poniósł tylko jedną porażkę u siebie, miał miejsce za czasów Jacka Zielińskiego i Jose Bakero, w sezonie 2010/2011. Sezonie niezwykłym, bowiem wtedy Lech miał te fantastyczne występy w europejskich pucharach, mecze z Manchesterem City, Juventusem Turyn i Red Bullem Salzburg, ale zupełnie zawalił ligę i nawet nie wszedł do pucharów. To pokazuje, że zaledwie jedna porażka u siebie nie jest żadnym gwarantem ostatecznego sukcesu ligowego.

Lechia Gdańsk jest jednym z tych zespołów, które Lech w tym sezonie akurat zdemolował w meczu wyjazdowym. Wygrał aż 4:1. Trener Mariusz Rumak podkreśla, że rywal jest silniejszy, niż jesienią, bo wzmocnił się zimą kilkoma piłkarzami.

Spotkanie będzie szczególne dla Mateusza Możdżenia. Jeśli wyjdzie na boisko, zagra po raz 100. w lidze. Lech musi sobie radzić bez Dawida Kownackiego, który pojechał na zgrupowanie kadry juniorów. Stare kontuzje mają Kebba Ceesay, Vojo Ubiparip i Jasmin Burić, który jednak już trenuje.