Sport.pl

Barry Douglas z Lecha Poznań: Afery jak ta z Jarocina są bardzo częste w piłce nożnej

- Gra w Polsce stwarza mi wiele możliwości. Jeśli ktoś prezentuje się dobrze tutaj, odbiera swoją nagrodę i może trafić do silniejszego klubu. Jeśli przyjdziesz do Polski i mocno pracujesz, to są z tego wyraźne korzyści. Mam wrażenie, że polska liga jest bardziej szanowana i zauważana niż szkocka - mówi szkocki obrońca Lecha Poznań Barry Douglas w rozmowie z ?Piłką Nożną?.


Obserwuj autora na twitterze

Afera jarocińska wybuchła zimą, przed początkiem rundy wiosennej. Podczas zgrupowania Kolejorza w Jarocinie dwaj ważni jego piłkarze Rafał Murawski i Bartosz Ślusarski po imieninach u pierwszego szkoleniowca Mariusza Rumaka starli się z jego asystentem Jerzym Cyrakiem. Zostali wyrzuceni z zespołu.

Szkot Barry Douglas jest rozmówcą pisma "Piłka Nożna". Mówi o tym, że mimo klęski 1:5 w Szczecinie nie żałuje przyjścia do Lecha Poznań ani do polskiej ligi. Wspomina także o aferze jarocińskiej, która wstrząsnęła Lechem przed rundą i w wyniku której usunięto z drużyny Bartosza Ślusarskiego i Rafała Murawskiego. - Piłka zna mnóstwo takich historii jak ta z Jarocina. W futbolu trudne charaktery zderzają się ze sobą. Natomiast źle, że pisały o tym wszystkie media. To, co dzieje się za kulisami sportu, powinno tam zostać. Trzeba to rozwiązywać we własnym gronie. Dlaczego tak się stało, że mówiła o aferze cała Polska? W tak wielkim klubie wszyscy dookoła chcą wiedzieć, co się dzieje. Trudno to wszystko cały czas kontrolować - mówi.

Rozmowa znajduje się tutaj

SWOJE KOMENTARZE MOŻNA SKŁADAĆ NA FACEBOOKU

Więcej o: