Były piłkarz Lecha Poznań porzuci klub dla... narzeczonej!?

Arkadiusz Czarnecki, uważany przed laty za wielki talent były obrońca Lecha Poznań, odchodzi z Sandecji Nowy Sącz, mimo że przez ostatni rok był jej podstawowym obrońcą. - Przenoszę się do Świnoujścia, gdzie mieszka moja narzeczona - mówi piłkarz w ?Dzienniku Polskim?.


W styczniu 2014 roku minie dokładnie 10 lat od czasu, gdy Lech Poznań sprowadził z Polonii Elbląg niespełna 17-letniego Arkadiusza Czarneckiego. Ówczesny młodzieżowy reprezentant Polski był uważany za wielki talent. W meczu ligowym zadebiutował w "Kolejorzu" jeszcze przed 17. urodzinami i został jednym z najmłodszych lechitów w historii. Kariery w Poznaniu jednak nie zrobił, zagrał zaledwie w czterech spotkaniach ekstraklasy, a do zdobycia Pucharu Polski w 2004 roku przyczynił się zaledwie 10-minutowym występem przeciwko GKS Katowice w półfinale rozgrywek. Zdecydowanie częściej występował w rezerwach "Kolejorza". Odszedł z klubu z końcem 2008 roku.

Potem Arkadiusz Czarnecki grał w takich zespołach jak Flota Świnoujście, Ruch Wysokie Mazowieckie, KSZO Ostrowiec i Elana Toruń. Od początku 2013 roku występował w Sandecji Nowy Sącz i był jej podstawowym graczem w I lidze. W tym sezonie strzelił trzy gole (dwa w lidze i jednego w Pucharze Polski), co jest niezłym osiągnięciem jak na środkowego obrońcę.

Teraz 26-letni zawodnik zaskoczył władze nowosądeckiego klubu propozycją rozwiązania kontraktu. - Przenoszę się do Świnoujścia, gdzie mieszka moja narzeczona. Nie zamierzam rezygnować z gry w piłkę nożną, ale dopiero czas pokaże, w jakiej lidze będę występował - mówi Arkadiusz Czarnecki w "Dzienniku Polskim". Bardzo zmartwiony decyzją swojego piłkarza jest trener Sandecji Ryszard Kuźma, znany w Lechu ze swojej pracy w sztabach trenerskich Jacka Zielińskiego oraz Jose Bakero.

Cały artykuł - tutaj.