Lech Poznań penetruje ligę bułgarską. Obserwował kolejnych dwóch graczy

Nie tylko Anton Karaczankow z CSKA Sofia, ale też dwaj inni skrzydłowi z ligi bułgarskiej mogą wkrótce trafić do Lecha Poznań. To znany już z występów w Polsce Portugalczyk David Caiado z Beroe Stara Zagora oraz Brazylijczyk Vander Sacramento Vieira z Botewu Płowdiw.


Obserwuj autora na twitterze @marcin_wesolek

O zainteresowaniu Lecha tymi piłkarzami pisze bułgarska gazeta "7 dni sport". David Caiado ma ciekawy życiorys - urodził się w Luksemburgu, dopiero jako dwunastolatek przeniósł się z rodzicami do Portugalii, gdzie trafił do szkółki Sportingu Lizbona. W słynnym portugalskim klubie rozegrał jednak tylko jeden mecz. Był też młodzieżowym reprezentantem Portugalii, z kadrą grał m.in. na rozgrywanych w 2006 r. w Wielkopolsce mistrzostwach Europy do lat 19. W 2009 r. trafił do Zagłębia Lubin, ale grał tam tylko pół roku. Potem grał w Olympiakosie Nikozja (wtedy interesował się nim też... Lech), teraz kopie piłkę w bułgarskim Beroe Stara Zagora. Jego kontrakt wygasa z końcem sezonu, piłkarz może więc już w styczniu podpisać nowy, z innym klubem.

Jak piszą Bułgarzy, Caiado był wielokrotnie obserwowany przez skautów Lecha. Transferem Portugalczyka zainteresowany jest jednak także m.in. turecki Antalyaspor i portugalski Estoril.

Kolejnym graczem obserwowanym przez Lecha jest Brazylijczyk Vander Sacramento Vieira z Botewu Płowdiw. To 25-letni gracz, który z ojczyzny wyjechał 1,5 roku temu. Botew jest jego pierwszym klubem w Europie.