Grecki dramat z lechitą. Marcin Kamiński zagrał w reprezentacji U-21

Marcin Kamiński zagrał przez pełne 90 minut dramatycznego meczu Polski z Grecją w eliminacjach igrzysk olimpijskich. Biało-czerwoni wygrali 3:1. Karol Linetty nie grał - miał gorączkę
Obserwuj autora na twitterze @RadoslawNawrot

Piłkarz Lecha Poznań Marcin Kamiński jeszcze w piątek wystąpił w spotkaniu pierwszej reprezentacji Polski przeciwko Słowacji we Wrocławiu. Następnie selekcjoner Adam Nawałka przesunął go do kadry U-21, by pomógł w walce o igrzyska w Rio. I pomógł.

Polacy zagrali z Grecją na stadionie Cracovii w Krakowie - tym samym, na którym Lech Poznań zagra swój najbliższy mecz ligowy, w poniedziałek. Był to przedostatni pojedynek biało-czerwonych w eliminacjach Młodzieżowych Mistrzostw Europy i zarazem igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. Polacy prowadzili w grupie, w której rywalizują z Grecją, Turcją, Szwecją i Maltą. Mieli jednak już dwie wyjazdowe porażki ze Szwedami i Turkami. Mecz z Grekami musieli wygrać i po dwóch golach Arkadiusza Milika prowadzili 2:0. Grecy strzelili kontaktowego gola, potem mieli w końcówce rzut karny, który przestrzelili. A Arkadiusz Milik hat trickiem ustalił rezultat na 3:1.

Teraz przed Polakami długa przerwa, aż do września, gdy zagrają w ostatnim spotkaniu z Grecją. Mają pięć punktów przewagi nad Turcją i sześć nad Grecją, ale te ekipy rozegrały o dwa spotkania mniej.

Na stadionie Cracovii w meczu z piłkarzami greckimi Marcin Kamiński wystąpił na środku obrony w parze z Wojciechem Gollą - byłym graczem "Kolejorza", który dzisiaj gra w Pogoni Szczecin. Obydwaj piłkarze grali ze sobą jeszcze dwa lata temu w drużynie Lecha Poznań w Młodej Ekstraklasie. Razem tworzyli młodzieżowy zespół "Kolejorza" trenera Mariusza Rumaka (dziś szkoleniowca pierwszej drużyny), gdy ta sięgała po medale mistrzostw kraju. Wtedy Wojciech Golla był pomocnikiem, a Marcin Kamiński - stoperem.

W piątek młody piłkarz Lecha zawiódł w meczu ze Słowacją. Dał się ogrywać, zawalił drugiego gola (Słowacja zwyciężyła 2:0). W meczu z młodzieżówką Grecji spisał się znacznie lepiej. Był ostoją obrony i przyczynił się do cennego zwycięstwa Polaków.

Jak mówi selekcjoner U-21 Marcin Dorna (były trener grup młodzieżowych w Lechu Poznań), Marcin Kamiński nie jest przypisany do żadnej konkretnej kadry. jest po prostu częścią reprezentacji jako takiej i przesuwany będzie tam, gdzie w danej chwili najsensowniejsza będzie jego gra. Przypomnijmy, że selekcjoner pierwszej reprezentacji Adam Nawałka mówił, że Marcin Kamiński to dla niego gracz bardzo istotny przy budowie nowej polskiej defensywy. To było jednak przed meczem ze Słowakami i nie wiadomo, czy zdania nie zmieni. W spotkaniu z Irlandią w Poznaniu testował już inne ustawienie defensywy.

W meczu z Grekami w Krakowie miał wystąpić także Karol Linetty. 18-letni pomocnik Lecha Poznań został przesunięty z kolei w drugą stronę, z młodszej reprezentacji do starszej. Nie wystąpił jednak ani w piątek przeciwko Malcie (5:0 dla Polski), ani we wtorek przeciwko Grecji. Powodem jest bardzo wysoka gorączka, jaką złapał. Ma 39 stopni i infekcję, a do meczu z Cracovią został niespełna tydzień.



CZY MARCIN KAMIŃSKI POWINIEN GRAĆ W PIERWSZEJ REPREZENTACJI CZY W U-21?