Mirosław Okoński ostro o Mariuszu Rumaku: "Powinien odejść"

PRZEGLĄD PRASY. Wybrany właśnie na piłkarza stulecia w Wielkopolsce były znakomity zawodnik Lecha Poznań Mirosław Okoński w rozmowie z "Super Expressem" nie szczędzi krytyki trenerowi "Kolejorza" Mariuszowi Rumakowi.


Obecną sytuację w Lechu Poznań Mirosław Okoński nazywa krótko - "To jest tragedia!". Krytykuje ostatni występ lechitów, w którym oddali oni tylko jeden celny strzał na bramkę ostatniej drużyny ekstraklasy, Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Za głównego winowajcę takiego stanu w Lechu Poznań "Okoń" uważa trenera Mariusza Rumaka. "To on ustawia piłkarzy, przygotowuje do sezonu. A potem, jak nie wyjdzie, to się tłumaczy kontuzjami. W Legii i Wiśle też są kontuzje, ale tamte chłopaki coś przynajmniej grają. Aż miło było popatrzeć na mecz Wisła - Legia. Krakowianie wygrali ambicją, a naszym piłkarzom chyba jej niestety brakuje. Ja się prawdy nie boję, więc mówię: Rumak powinien odejść. Oni potrzebują trenera, który im pokaże, jak się zachować na boisku" - mówi Mirosław Okoński.

Trenera Mariusza Rumaka obwinia też za kiepską formę napastników - Bartosza Ślusarskiego i Łukasza Teodorczyka. Zdaniem byłej gwiazdy "Kolejorza" błędne jest ustawienie drużyny. "Jak można u siebie grać jednym napastnikiem? Co to w ogóle jest? Czego on się boi? U siebie to ja bym grał Teodorczykiem i Ślusarskim, a za nimi biegałby ten Fin, Hamalainen. A Rumak sztywno się trzyma tego, co sobie kiedyś założył, mimo że to nie daje rezultatu" - mówi.

Mirosław Okoński uważa, że trener Lecha powinien zostać zwolniony. Taki ruch miałby pomóc poznańskiej drużynie wyrwać się z marazmu. Podaje też przykład Wisły Kraków, w której nowy trener Franciszek Smuda "obudził" piłkarzy.

Cała rozmowa - tutaj.