Trener Mariusz Rumak: Nie tracimy bramek, ale wciąż mamy kłopot z wykończeniem

- Wynik z Bielska-Białej musimy potraktować jako stratę dwóch punktów. Zawodzimy w ostatniej fazie naszych akcji, 30 metrów przed bramką. Wciąż brakuje nam wykończenia - mówił trener Mariusz Rumak po bezbramkowym remisie z Podbeskidziem.


Szkoleniowiec Lecha Poznań Mariusz Rumak mówił po meczu w Bielsku-Białej: - W pierwszej połowie wyglądaliśmy zdecydowanie lepiej, mieliśmy więcej możliwości do oddawania strzałów. Co jednak nie znaczy, że je oddawaliśmy. W drugiej wyglądało to już gorzej. Wynik musimy traktować jako stratę dwóch punktów, aczkolwiek mam świadomość, że w końcówce meczu mogliśmy nawet stracić gola i przegrać.

- W ostatnich trzech meczach nie straciliśmy goli, ale nadal mamy problem z ostatnią fazą akcji i z wykańczaniem ich - mówił Mariusz Rumak. Podkreślił występ Rafała Murawskiego po wielu miesiącach przerwy. - Do gry wkrótce wraca także Kebba Cessay - dodał.

Poproszony o porównanie tego meczu z niedawnym wygranym spotkaniem w Gliwicach powiedział: - Tam udało nam się strzelić gola, tu nie. Tu też mieliśmy taki rzut rożny jak w Gliwicach, ale Marcin Kamiński nie trafił. A tam Łukasz Teodorczyk strzelił gola.