Paulus Arajuuri wraca do zdrowia. Zanim odejdzie do Lecha Poznań, chce jeszcze zagrać w Szwecji

Jeszcze w październiku przyszły obrońca Lecha Poznań Paulus Arajuuri chce wrócić do składu Kalmar FF. Reprezentant Finlandii dochodzi do siebie po operacji biodra.
Od początku przyszłego roku Paulus Arajuuri będzie piłkarzem Lecha Poznań. Trzyletni kontrakt z "Kolejorzem" podpisał w wakacje. Już wtedy jednak leczył kontuzję biodra, która przeszkadzała mu w grze, i piłkarz zdecydował, że podda się operacji. Tłumaczył później, że to pokrzyżowało mu plany, bo chciał odejść z Kalmar FF w ramach transferu, tak by szwedzki klub, w którym gra już czwarty rok, mógł na nim zarobić. W tym sezonie Fin rozegrał dwanaście spotkań, ostatnie w połowie czerwca przeciwko Norrkoepping.

Paulus Arajuuri był operowany w lipcu i, jak twierdzi, rehabilitacja przebiega zgodnie z planem. - Trudno powiedzieć, kiedy wrócę na boisko, ale moim celem jest, by zagrać w trzech ostatnich meczach sezonu - mówi Paulus Arajuuri.

Sezon w Szwecji kończy się w tym roku 3 listopada, Kalmar ma do rozegrania jeszcze cztery spotkania - najbliższe 5 października, a potem już po przerwie na mecze reprezentacyjne - 21 i 27 października. Wygląda na to, że właśnie na mecz z Djurgaardens IF (21 października) przyszły lechita chce być do dyspozycji trenera.

Kalmar FF zajmuje piąte miejsce w szwedzkiej ekstraklasie.

Kasper Hamalainen: Paulus Arajuuri to mój przyjaciel

Paulus Arajuuri jest rówieśnikiem fińskiego piłkarza "Kolejorza" Kaspra Hamalainena. - Paulus to mój przyjaciel. Znamy się z reprezentacji Finlandii, i to już tych młodzieżowych. To bardzo silny piłkarz, dobrze grający głową i do tego szybki, mimo że jest wysokim facetem. Do tego ma naprawdę niezłe umiejętności piłkarskie, co ważne u stopera, dobrze rozpoczyna akcje. Jest po prostu bardzo dobrym stoperem. Potwierdzam też, że to typ boiskowego lidera. Wystarczy zresztą na niego spojrzeć: ma słuszną posturę, jest wysoki i dobrze zbudowany. Ma przy tym odpowiedni charakter do tego, by rządzić. Poza boiskiem jest spokojnym gościem, ale na murawie to prawdziwy lider i walczak - mówi Kasper Hamalainen.