Trener Lecha Poznań: Sparingi dają rytm meczowy

- Dwa mecze sparingowe rozgrywane w czasie przerwy na mecze reprezentacji były o tyle pożyteczne, że dały rytm meczowy tym piłkarzom, którzy nieco mniej grali - mówi trener Lecha Poznań Mariusz Rumak po wygranym przez jego zespół 4:0 spotkaniu z trzecioligową Polonią Środa Wlkp.


Zarówno ten mecz, jak i środowa potyczka z Sokołem Kleczew, miały dla Lecha znaczenie bardziej promocyjne niż sportowe. Popularny w całej Wielkopolsce Kolejorz od kilku lat urządza sobie takie "wycieczki" po regionie, odbywające się w ramach akcji "Lech na landach". W mijającym tygodniu Lech miał dwie takie wyprawy: do leżącego niedaleko Konina Kleczewa (wygrał tam z Sokołem 3:1) i do Środy Wlkp. (pokonał w niej Polonię 4:0).

- Pierwszych 20 minut meczu z Polonią było gorszych niż ten sam okres środowego meczu w Kleczewie. W meczu z Sokołem po przerwie grali chłopcy z rezerw i ta jakość gry mogła być inna. W Środzie prawie przez cały mecz graliśmy najsilniejszym możliwym na ten dzień składem - mówił po meczu trener Mariusz Rumak. - Te dwa mecze rozgrywane w czasie przerwy na mecze reprezentacji były o tyle pożyteczne, że dały rytm meczowy tym piłkarzom, którzy nieco mniej grali. Martwią za to nieco kontuzje Mateusza Możdżenia i Szymona Pawłowskiego. Mam nadzieję, że nie będą to poważne urazy - dodał.