Jest śledztwo w sprawie znieważenia Litwinów przez kibiców Lecha Poznań

Śledztwo w sprawie publicznego znieważenia osób narodowości litewskiej wszczęła poznańska prokuratura - dowiedziała się ?Gazeta". Chodzi o antylitewski transparent wywieszony na poznańskim stadionie
Podczas czwartkowego meczu z Żalgirisem Wilno na drugiej trybunie kibice Lecha zawiesili transparent: "Litewski chamie, klęknij przed polskim panem". Wywołało to międzynarodowy skandal, a śledztwo wszczęła poznańska prokuratura.

- Prowadzimy je pod kątem publicznego znieważenia osób narodowości litewskiej z powodu ich przynależności narodowej, za co grożą nawet trzy lata więzienia - powiedział nam Mateusz Pakulski, szef prokuratury na Starym Mieście.

Pakulski zdradził, że stadionowy monitoring zarejestrował moment przenoszenia transparentu na trybunę (był podzielony na trzy części i potem tam połączony) i rozwieszania. - Na nagraniach jest kilkanaście osób ubranych jak kibice Lecha Poznań. Widać ich twarze, zajmujemy się ich identyfikacją - powiedział prokurator Pakulski.

Informację, że policja ustaliła, w jaki sposób na stadionie znalazł się antylitewski transparent, podał w poniedziałek wojewoda wielkopolski Piotr Florek. - Był przechowywany w pomieszczeniu na drugiej trybunie, które przed meczem nie zostało sprawdzone, bo ochrona nie miała do niego kluczy. Potem przyszło kilkanaście osób i wyniosło transparent. Ochrona była zbyt słaba, by ich powstrzymać. Mogła wezwać policję, ale tego nie zrobiła - mówił wojewoda.

Florek nie chciał powiedzieć, kim są osoby, które nagrał monitoring. Nie umiał też wytłumaczyć, dlaczego klub nie miał kluczy do pomieszczenia na stadionie, którym przecież zarządza.

Prokurator Pakulski potwierdził nam, że ochrona rzeczywiście nie mogła dostać się do jednego z pomieszczeń. - Było to pomieszczenie oddane do dyspozycji Stowarzyszenia "Wiara Lecha" - powiedział Pakulski.