Lech Poznań odwoła się od kary UEFA. "Nałożono ją bez dowodów"

Karą 10 tys. euro ukarany został Lech Poznań za to, że przed jego meczem z Honką Espoo sprzedawane były nalepki z hasłem "Good night left side", nawiązujące do ideologii skinowskiej. Chce się od niej odwołać, gdyż uważa, że nie przedstawiono mu żadnych dowodów.
Lech Poznań przesłał nam swoje stanowisko w sprawie taj kary. W komunikacie czytamy:

"Z informacji, którą KKS Lech Poznań otrzymał od delegata UEFA po meczu wynikało, że przedstawicielka organizacji "Nigdy Więcej" poinformowała go, że przed meczem na terenie obiektu sprzedawano wlepki (naklejki) z hasłem "Good night left side". Nie otrzymaliśmy informacji od policji o wszczęciu postępowania dotyczącego podejrzenia popełnienia przestępstwa. Nie przekazano klubowi żadnych zdjęć dokumentujących wydarzenie, a przedstawicielka organizacji "Nigdy Więcej" takowych nie zrobiła. Nie poproszono też o zabezpieczenie materiału dowodowego z kamer CCTV. KKS Lech Poznań zamierza się odwołać od decyzji nałożenia kary wys. 10.000 euro, ponieważ została ona nałożona bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów, że doszło do naruszenia prawa. Została ona oparta na ustnej relacji jednej z przedstawicielek organizacji "Nigdy Więcej". Warto nadmienić, że w raporcie delegata UEFA ocena wystawiona klubowi to doskonały (z ang. "excellent"), a podczas meczu nie odnotowano żadnych problemów natury bezpieczeństwa ani rasistowskich zachowań".