Sport.pl

Lech Poznań w meczu z Honką Espoo ma szansę na poprawę

Po wygranej 3:1 w Finlandii awans Lecha Poznań z Honka Espoo to formalność? Oczywiście nikt z "Kolejorza" tego tak nie sformułuje. Nie o awans jednak dzisiaj idzie, lecz o poprawę gry Lecha
Przyznaje to już nawet sam trener Lecha Poznań Mariusz Rumak: - Nie patrzę na Honkę Espoo, nie szacuję jej szans. Interesuje mnie poprawa naszej gry - mówi. Bo rzeczywiście w Chorzowie z Ruchem lechici zagrali źle.

Piłkarz Lecha Hubert Wołąkiewicz zgadza się z analizą, iż podczas meczu w Finlandii poznaniacy grali dobrze przez 60 minut, a 30 minut należało do Honki, natomiast w Chorzowie proporcje zmieniły się już na pół na pół. - Drugą połowę w Chorzowie zagraliśmy źle - przyznaje. A trener Mariusz Rumak dodaje: - Druga połowa nam nie wyszła, chociaż proszę mi wierzyć, że założenia na nią były zupełnie inne. O czym innym rozmawialiśmy w szatni. Mieliśmy wyjść i zepchnąć Ruch do obrony, tymczasem on przejął inicjatywę, a nasze poczynania były nerwowe.

Teraz zatem chodzi o to, aby sytuacja się nie powtórzyła. A sposobność ku temu jest znakomita, bowiem po zwycięstwie 3:1 tydzień temu na stadionie w Vantaa poznański Lech jest niemal pewny awansu. Nawet gdyby zagrał naprawdę kiepsko i nieskutecznie, to aż trudno sobie wyobrazić strzelenie przez Finów aż trzech goli na Inea Stadionie.

Mariusz Rumak zatem może poprowadzić swoją drużynę bez presji do meczu, w którym Lech zagra dobrze już nie przez 45, nie przez 60, ale pełne 90 minut spotkania. Będzie mógł także wprowadzić do gry wracających po kontuzjach piłkarzy, którzy dotąd nie grali. Kibice i dziennikarze zastanawiali się, dlaczego w Chorzowie trener Mariusz Rumak w ogóle nie zmienił jedenastki, która grała mecz z Finami w Vantaa. Szkoleniowiec wyjaśnia, że niedawno kontuzjowani zawodnicy nie byli jeszcze w pełni gotowi do gry.

Kto zagra w bramce? Pewnie znów Krzysztof Kotorowski. Trener Mariusz Rumak wyjaśnia, że doszukiwanie się podtekstów w jego decyzji o odsunięciu Jasmina Buricia od osiemnastki meczowej na spotkanie z Ruchem są daremne. - Wyjaśnienie jest najprostsze z możliwych: Jasmin jest bliżej gry w pierwszym składzie niż Maciej Gostomski, zatem uznałem, że lepsze dla niego będzie 90 minut zagrane w sobotę w rezerwach Lecha niż ławka w niedzielę w Chorzowie - powiedział.

I dodał, że nie wyklucza, iż rezerwy Lecha, szykujące się do gry w trzeciej lidze, posłużą mu jako środek do odbudowywania firmy graczy.

A Honka Espoo? Jej trener Mika Lehkosuo, który podczas piłkarskiej kariery grał w HJK Helsinki, jedynym fińskim zespole w Lidze Mistrzów (strzelał nawet w niej gole Benfice Lizbona), ocenia szanse swojej drużyny jako "niezbyt duże". Chce jednak do ostatniej minuty walczyć na stadionie w Poznaniu, który nie robi na nim specjalnego wrażenia. - Mam w drużynie wielu doświadczonych piłkarzy, ale nawet ci młodzi mają już spore doświadczenie międzynarodowe. Grali chociażby w reprezentacjach narodowych w swojej kategorii wiekowej. Poza tym w poprzednich rozgrywkach pucharowych występowaliśmy np. w Santander w Hiszpanii. Dlatego nie sądzę, aby stadion ich sparaliżował. To nie jest dla nas problem - tłumaczy.

Więcej o:
Komentarze (2)
Lech Poznań w meczu z Honką Espoo ma szansę na poprawę
Zaloguj się
  • kaska123143

    Oceniono 2 razy 2

    Tutaj bedzie transmisja telewizyjna za darmo:
    bit.ly/HDPolsatSport

  • mateo292

    Oceniono 5 razy -3

    bedzie taka sama gra na stojaka jak z Ruchem w niedziele.
    nie warto tego ogladac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX