Piotr Rutkowski z zarządu Lecha Poznań: Wolelibyśmy jechać na Litwę niż do Armenii

Jeśli Lech Poznań przejdzie fińską Honkę Espoo (wygrał na wyjeździe 3:1), w kolejnej rundzie europejskich pucharów zagra ze zwycięzcą rywalizacji Żalgiris Wilno (Litwa) - Pjunik Erewan (Armenia). W Kolejorzu nie mają wątpliwości, dokąd lepiej byłoby się udać.
Piotr Rutkowski, członek zarządu Lecha Poznań ds. sportowych, mówi: - Z tej pary zdecydowanie wolimy Żalgiris Wilno. Wyjazd na Litwę jest dla nas o wiele łatwiejszy. Chodzi nie tylko o odległość, choć ma ona znaczenie w sytuacji, gdy musimy grać po kilka razy w tygodniu. Myślę, że podróż do odległej Armenii byłaby sporym obciążeniem dla naszej kadry. Chodzi także o to, że Litwa jest członkiem Unii Europejskiej. To ułatwia logistykę takiej podróży i przygotowania się do meczu.

Piotr Rutkowski dodał, że jeśli Żalgiris Wilno gra na sztucznej nawierzchni, jest to pewnym problemem. Mecz w Finlandii, który Lech wygrał 3:1, pokazał jednak, że poznaniacy i z tym umieją sobie radzić.

Jak dodał wiceprezes Piotr Rutkowski, Lech będzie się przygotowywał do trzeciej rundy dwutorowo, tzn. obserwował i Litwinów, i Ormian. Szanse na awans Żalgirisu są dużo większe - Litwini wygrali pierwszy mecz u siebie 2:0.

CZY TO DOBRE LOSOWANIE DLA LECHA? DYSKUTUJEMY NA FACEBOOKU - DOŁĄCZ