Sport.pl

Piotr Reiss: Szkoda, że nie byłem z Lechem Poznań mistrzem Polski

PRZEGLĄD PRASY- Trener Smuda zawsze wzywał mnie, jako kapitana, do swego pokoju na rozmowę indywidualną przed treningiem. To było na chwilę przed odprawą z drużyną. Potem, już przy wszystkich, okazywało się, że trener wypowiadał niemal te same słowa, które 10 minut wcześniej... usłyszał ode mnie - mówi Piotr Reiss w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym?.
Piotr Reiss zakończył w tym roku karierę piłkarską w wieku 41 lat. Przez większość czasu związana ona była z Lechem Poznań. W polskiej ekstraklasie nigdy nie reprezentował barw innego klubu. Debiutował w Lechu w 1994 roku i - po okresie gry w Niemczech w latach 1998-2002 - wrócił do Kolejorza, by zostać zawieszonym po korupcyjnych zarzutach w 2009 roku. Po trzech latach i braku jakiegokolwiek wyroku w tej sprawie jednak Kolejorz zdecydował się go odwiesić i Piotr Reiss mógł zakończyć bogatą karierę w ukochanym klubie, któremu także kibicuje.

W rozmowie z "PS" Piotr Reiss opowiada o swojej karierze - o tym, jak trenował u nieco zapomnianego już szkoleniowca Lecha Zbigniewa Franiaka, u którego miał pod górkę. Wspomina, jak w połowie lat 90. jeden z dziennikarzy nie wróżył mu żadnej kariery i stale go krytykował. Mówi też o Franciszku Smudzie: - Trener Smuda zawsze wzywał mnie, jako kapitana, do swego pokoju na rozmowę indywidualną przed treningiem. To było na chwilę przed odprawą z drużyną. Potem, już przy wszystkich, okazywało się, że trener wypowiadał niemal te same słowa, które 10 minut wcześniej... usłyszał ode mnie, czyli Rejsik nie był mu obojętny. Nie wiem, jak to było możliwe, to było mistrzostwo świata... Polska piłka jest chora pod tym względem - mówi i opowiada, jak postawił zarząd pod ścianą, domagając się normalności. Wtedy finansowanie jego kontraktu przejęła firma Sebastiana Kulczyka. Innych zawodników finansowali inni przedsiębiorcy z Poznania.

O szkoleniu młodzieży mówi: - Dzisiaj stawia się na szybkość, siłę, przygotowanie. A nikt nie patrzy na inteligencję. Tymczasem inteligencją zdziała się na boisku więcej niż szybkością.

Wspomina także czasy, gdy Lech miał najwyższa frekwencję w lidze, a pieniędzy i tak zawsze brakowało. Żałuje także, że tak się złożyło, iż nie dane mu było świętować z Lechem mistrzostwa Polski. Kolejorz zdobywał tytuł przed jego przyjściem i po odejściu.

więcej tutaj

Więcej o:
Komentarze (3)
Piotr Reiss: Szkoda, że nie byłem z Lechem Poznań mistrzem Polski
Zaloguj się
  • mr.pyra

    Oceniono 8 razy -2

    Sam nie wiesz człowieczku co piszesz na temat Reissa

  • martiness

    Oceniono 15 razy -11

    Trzeba było tylu meczów nie sprzedawać 'legendo' Lecha.. może udałoby się wtedy zdobyć majstra.

  • janusz-jurek

    Oceniono 15 razy -13

    wiadomo dlaczego SPRZEDAWAŁ MECZE więc co to za piłkarz KORUPCJA POWINNA BYĆ KARANA BO KIBICE PRZYCHODZĄ OGLĄDAĆ WIDOWISKO NIE BŁAZENADE A REISS WIADOMO SAM SIĘ PRZYZNAŁ ŻE KUPOWAŁ I SPRZEDAWAŁ MECZE -ZA TO GRAŁ W WARCE

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX