Dariusz Formella po debiucie w Lechu Poznań. "Czuję się tu bardzo dobrze"

- Myślę, że nie wyglądało to najgorzej. Szkoda tylko, że skończyło się 0:0, bo sparing oglądało sporo kibiców, a przyszli z pewnością zobaczyć jakieś gole - mówi Dariusz Formella, 17-latek z Lecha Poznań, który w czwartkowym pojedynku z Omonią Nikozja po raz pierwszy zagrał w zespole trenera Mariusza Rumaka.
Choć Dariusz Formella przyszedł do Lecha Poznań tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej minionego sezonu, nie zdążył jeszcze zagrać w oficjalnym meczu "Kolejorza". W ekstraklasie znalazł się tylko w kadrze meczowej, ale na boisko nie wszedł. Koszulkę Lecha po raz pierwszy założył w czwartek w Opalenicy i zagrał w drugiej połowie towarzyskiego meczu z Omonią Nikozja. Pełnił wówczas rolę lewoskrzydłowego. Występ młodzieżowego reprezentanta Polski był obiecujący, a niewiele brakowało, by Dariusz Formella wypracował jedyną bramkę meczu. W końcówce spotkania bardzo ładnie wymanewrował obrońcę Cypryjczyków i podał piłkę do Dawida Kownackiego, który w dobrej sytuacji trafił jednak w bramkarza Omonii. - Fajnie byłoby, gdybym miał w tej akcji asystę, ale Dawid nie strzelił gola i trudno. Zdarza się. Co mam powiedzieć? - mówi Dariusz Formella. - To był mój debiut w pierwszym zespole i myślę, że nie wyglądało to najgorzej. Szkoda tylko, że skończyło się 0:0, bo sparing oglądało sporo kibiców, a przyszli z pewnością zobaczyć jakieś gole. Sam sparing oceniam dobrze.

- To mój pierwszy obóz z Lechem, ale nie jestem tu przecież zupełnie nową twarzą. Przez te trzy miesiące, które byłem w Poznaniu, zdążyłem już zaaklimatyzować się w zespole. Czuję się w Lechu bardzo dobrze - opowiada wychowanek Jedynki Reda, który do "Kolejorza" przyszedł z Arki Gdynia. - Moim celem na rundę jesienną jest debiut w pierwszym zespole Lecha w oficjalnym meczu - mówi i potwierdza, że, tak jak inni lechici, dostał ostro w kość od trenera Mariusza Rumaka na zakończonym już obozie w Opalenicy. - Pracowaliśmy dosyć ciężko na tym obozie, nie da się tego ukryć i przyznam, że pod koniec meczu z Omonią odczuwałem lekkie zmęczenie. Teraz mamy jednak trzy dni na regenerację i ruszamy dalej do pracy.

Dariusz Formella pełnił rolę lewoskrzydłowego, ale jest uniwersalnym piłkarzem i może grać zarówno po drugiej stronie boiska, w roli ofensywnego pomocnika, jak i napastnika. - Na boisku najlepiej czuję się w ofensywie. Nie ma dla mnie znaczenia, na której konkretnie pozycji, wszędzie się odnajdę - zapewnia i twierdzi, że nie zmarnował ostatnich miesięcy, gdy w rozgrywkach ligowych grał tylko na poziomie Młodej Ekstraklasy. Gdyby nie podpisał kontraktu z Lechem i został w Arce Gdynia, grałby z pewnością w I lidze. - Nie straciłem czasu w Lechu, sam po sobie czuję, że dojrzałem piłkarsko. Będziemy grali w Lidze Europejskiej, Omonia to też rywal, który wystąpi w tych rozgrywkach. Póki co miałem tylko okazję trenować z bardziej doświadczonymi kolegami i myślę, że dało mi to bardzo dużo. Sam po sobie czuję, że jestem lepszym zawodnikiem - mówi piłkarz, który dopiero w październiku będzie pełnoletni.