Sport.pl

Lech Poznań trafił na Honka Espoo, a miał w koszyku Islandczyków i Węgrów

Honved Budapeszt, Olimpija Ljublana czy IB Vestmannaeyer byli przeciwnikami, na których mógł trafić w koszyku Lecha Poznań podczas losowania drugiej rundy Ligi Europejskiej. Losowanie skojarzyło ich jednak z Finami.
Lech Poznań zaczyna pucharową walkę od drugiej rundy. UEFA rozstawia wszystkie zespoły wedle rankingu krajowego i klubowego. Dlatego Lech Poznań - jako zespół rozstawiony z niezłym współczynnikiem punktowym 23,650 - losował z grona ekip nierozstawionych. Albo tych, które muszą zagrać pierwsza rundę (wtedy wylosowałby parę), albo tych, które tak jak on zaczynają od drugiej. Tu kryteria rozstawienia są dość jasne.

UEFA przed losowaniem ustawia jednak wszystkie ekipy w koszyki i nie wiadomo, jakie kryteria decydują o ich składzie. Tym razem nie tylko pogrupowano uczestników w koszyki, ale na dodatek ich skład nie został publicznie podany przed godz. 14.30, czyli rozpoczęciem losowania.

Lech losować mógł z grona ekip nierozstawionych w tym samym koszyku. Była to Olimpija Ljublana ze Słowenii oraz zwycięzcy par IB Vestmannaeyer (Islandia) - HB Torshavn (Wyspy Owcze), Milsami Orhei (Moławia) - F91 Dudelange (Luksemburg), Celik Nikšić (Czarnogóra) - Honved Budapeszt (Węgry).

Więcej o: