Sport.pl

Jak prezydent Grobelny pomagał szukać sponsora stadionu? Radni: Sprawa dla prokuratora

Seweryn Lipoński
17.06.2013 , aktualizacja: 17.06.2013 19:50
A A A
Miasto zrezygnowało z pieniędzy za nazwę stadionu, którą Lech Poznań sprzedał zaledwie trzy tygodnie później. A prezydent miał, według radnych opozycji, pomagać w negocjacjach operatora obiektu z przyszłym sponsorem. - Zrzekł się miliona złotych rocznie. Powinna się temu przyjrzeć prokuratura - uważają
Obiekt przy ul. Bułgarskiej od paru dni nazywa się Inea Stadion. Za ile dokładnie operator (Lech Poznań i Marcelin Management) sprzedał prawa do nazwy - nie wiadomo. W przypadku innych polskich stadionów kwoty te wynosiły po kilka milionów złotych rocznie. W Poznaniu umowa będzie obowiązywać przez pięć lat.

Na sprzedaży nazwy stadionu miało zarobić też miasto. Tak zakładała umowa z operatorem. Miasto miało dostać 30 proc. prowizji, ale nie mniej niż milion złotych rocznie. Tyle że kilka tygodni temu urzędnicy zmienili umowę. Prezydent Ryszard Grobelny tłumaczył, że Lech nie radził sobie z płaceniem wysokiego czynszu. Dlatego miasto z dnia na dzień obniżyło go z 3,1 mln zł do 600 tys. zł. Zrezygnowało też ze sporej części wpływów z biletów. A także - co teraz najbardziej istotne - ze wspomnianego procentu od nazwy stadionu.

- Prezydent zrzekł się zysków, które gwarantowała pierwotna umowa. Miasto straciło na tym co najmniej milion złotych rocznie - podkreśla Szymon Szynkowski, szef klubu radnych PiS.

Prezydent "aktywnie włączył się"

Przy ogłaszaniu sprzedaży nazwy stadionu prezes Lecha Poznań Karol Klimczak... podziękował prezydentowi Grobelnemu za pomoc: - Aktywnie włączył się w poszukiwania sponsora tytularnego. Uczestniczył nawet w wielu spotkaniach z potencjalnymi innymi najemcami nazwy stadionu.

To oburzyło część radnych. Ich zdaniem prezydent wiedział o kończących się negocjacjach dotyczących nazwy, skoro sam w nich pomagał. A mimo to zgodził się na podpisanie aneksu, który pozbawił miasto pieniędzy ze sprzedaży nazwy. Zarzucają mu niegospodarność i działanie na szkodę miasta. Szynkowski: - Z jakiej racji prezydent uczestniczy w negocjacjach dwóch prywatnych firm, gdy nie wynika z tego żaden zysk dla miasta? To budzi wątpliwości natury prawnej. Całej sprawie powinna przyjrzeć się prokuratura.

Na wtorkowej sesji radni opozycji będą próbowali przeforsować specjalne stanowisko rady miasta. Piszą w nim: "Podpisanie aneksu, przy pełnej świadomości finalizowania procesu negocjacyjnego w sprawie sprzedaży nazwy stadionu, oraz informacje o aktywnym udziale Prezydenta w tych negocjacjach - budzą istotne wątpliwości co do respektowania zasady gospodarności, a także legalności tych działań". A na koniec apelują: "Sprawa winna być przedmiotem oceny przez odpowiednie organy".

Prezydent zaskoczony

Prezydent jest zaskoczony tymi zarzutami. Zaprzecza słowom Klimczaka: - W żadnym tego typu spotkaniu nie brałem udziału. A o negocjacjach z Ineą usłyszałem dopiero w dniu, w którym zostało to ogłoszone. Choć oczywiście chciałem, żeby sponsor szybko się znalazł. W tym sensie można tylko powiedzieć, że namawiałem firmy do zainteresowania się tym tematem - twierdzi.

Sam prezes Lecha wczoraj zarzekał się, że prezydent rzeczywiście nie wiedział o negocjacjach z Ineą. A spotkania, o których wcześniej Klimczak wspominał, to było tak naprawdę tylko jedno spotkanie u prezydenta - z firmą, która ostatecznie prawa do nazwy nie kupiła.

Zdaniem Grobelnego miasto wcale nie straciło 5 mln zł ze sprzedaży nazwy stadionu. - Gdyby nie aneks, to byśmy zostali bez operatora i sami musieli zarządzać stadionem. Sami musielibyśmy szukać sponsora nazwy, a do tego przejąć wszystkie koszty. Wszystkie te wyliczenia pokazywałem radnym.

Również rzecznik prezydenta Paweł Marciniak uważa, że nie można mówić o stracie: - Nie mówimy o pieniądzach, które leżały na stole. To były wpływy teoretyczne. Lepiej było zrezygnować właśnie z nich, niż np. jeszcze bardziej obniżać czynsz.

We wtorek na sesji prezydent prawdopodobnie będzie się tłumaczył radnym ze sprawy stadionu i jego nazwy. Radni PiS zapowiadają, że jeśli prokuratura nie zajmie się sprawą z urzędu, to być może sami ją zawiadomią. Szynkowski: - Wcale się nie dziwię, że prezydent przyjął taką linię obrony. Ale szczerze mówiąc, mało w nią wierzę. Nie widzę powodu, dla którego prezes Lecha miałby kłamać, więc pewnie powiedział po prostu o dwa słowa za dużo. W każdym razie któraś z tych wersji nie trzyma się kupy i to jest podejrzane. Tym bardziej powinna się tym zająć prokuratura.

Rozmowa z prezydentem Ryszardem Grobelnym

Seweryn Lipoński: Panie prezydencie, czy pomagał pan operatorowi w poszukiwaniu chętnego na nazwę stadionu?

Ryszard Grobelny: Na pewno zachęcałem wszystkich i chciałem, żeby taki sponsor się znalazł. W tym sensie można powiedzieć, że namawiałem firmy do zainteresowania się tym tematem.

A w spotkaniach operatora z potencjalnym sponsorami też pan uczestniczył?

- Nie, nie zdarzyło mi się.

Prezes Lecha Poznań Karol Klimczak mówi co innego.

- To proszę pytać pana Klimczaka. Skoro pan pyta mnie, to odpowiadam według mojej wiedzy. W żadnym tego typu spotkaniu nie brałem udziału.

Zobacz także
  • Stadion zacznie zarabiać? "Miasto chciało pomóc Lechowi"
  • Stadion będzie Lecha na wieki? Tej umowy nie opłaca się zrywać
  • 1
  • 4
Komentarze (17)
Zaloguj się
  • patrycjusz87

    Oceniono 42 razy 12

    jedna wielka kpina, najlepiej niech miasto jeszcze płaci pensje piłkarzy, bo może i w taki sposób trzeba pomóc..., Ten klub akurat na brak funduszy narzekać nie powinien... a pieniądze na czynsz powinny się znaleźć, miasto wybuduje, utrzymuje i jeszcze zrzeka się czynszu... a Ty za to płać za coraz droższą komunikację miejską...

  • lares87

    Oceniono 36 razy 8

    800mln poszło na ten bubel i jak można by kilka baniek odzyskach to po chu... ? lepiej wspomóc Lecha. Dzięki Lechowi jest jakiś sport na przyzwoitym poziomie w Poznaniu ale bez przesady z tym rozdawaniem publicznych pieniędzy.

  • xnols

    Oceniono 23 razy 3

    Kiedy ten człowiek wreszcie poniesie konsekwencje swoich działań na szkodę miasta i mieszkańców. To ją jawne kpiny.

  • franneck

    Oceniono 25 razy 1

    Nie wiem kiedy, ale Grobelny kiedyś się skończy. Mam przeczucie, że będzie to miało związek z Lechem, bo na prawdę władze miasta zdecydowanie przesadzają z ta wybiórczą sympatią.

  • kibolbandyta

    Oceniono 16 razy 0

    A ja tymczasem chętnie przeczytam co na ten temat sądzi "ewa cztery jeden w plecy" i "ciuchcia32". Dość często wspominają że HGW coś tam Legii podarowała operując przy tym nieprawdziwymi kwotami a chętnie dowiem się co sądzą na temat tego jawnego wałka.

  • mateo292

    Oceniono 4 razy -2

    i tak mu nic nie zrobia.
    duze interesy typu Browar, Stadion zawsze beda korupcjogenne
    tak jest na calym swiecie
    kazdy chce dostac swoja dole w łapę i tyle.
    a dziennikarze sie tym podniecaja
    a szaraki grzmią wołajac o "sprawiedliwosc" ktora i tak jest ślepa:-)

  • kondi192

    Oceniono 14 razy -8

    Grobelny jaki jest kazdy widzi a i tak jak sa w Poznaniu wybory to wygrywa bo nie ma rywali i ma super PR...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2017/18

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lech Poznań 12 22 19-7 6 4 2
2 Górnik Zabrze 12 22 25-17 6 4 2
3 Zagłębie Lubin 12 22 18-10 6 4 2
4 Jagiellonia Białystok 12 20 15-13 5 5 2
5 Wisła Kraków 12 20 15-14 6 2 4
6 Legia Warszawa 12 19 13-13 6 1 5
7 Korona Kielce 12 18 14-12 5 3 4
8 Śląsk Wrocław 12 17 15-15 4 5 3
9 Wisła Płock 12 17 12-15 5 2 5
10 Sandecja 12 16 12-12 4 4 4
11 Arka Gdynia 12 16 11-12 3 7 2
12 Lechia Gdańsk 12 13 15-16 3 4 5
13 Cracovia Kraków 12 10 15-20 2 4 6
14 Pogoń Szczecin 12 9 9-17 2 3 7
15 Bruk-Bet Termalica 12 9 9-15 2 3 7
16 Piast Gliwice 12 9 11-20 2 3 7

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa