Piotr Rutkowski: Lech Poznań ma inne wartości niż Legia Warszawa. To kwestia wyboru

- Konkurencja motywuje nas do tego, abyśmy pracowali lepiej i szybciej - mówi Piotr Rutkowski z zarządu Lecha Poznań na łamach interia.pl w komentarzu do tego, iż cel transferowy ?Kolejorza?, Estończyk Henrik Ojamaa, podpisał kontrakt z Legią Warszawa. Twierdzi, że Lech nie ma pretensji do Legii Warszawa za podebranie zawodnika.
Oskarżany o niedyskrecję Lech Poznań dopiero teraz przyznaje, że chciał pozyskać tego gracza. Na konferencji prasowej we wtorek Piotr Rutkowski mówił o tym, że nikogo nie będzie prosił czy błagał o to, by chciał założyć niebiesko-białe barwy. W serwisie interia.pl dodał, iż Lech przedstawił Ojamie wartości, które są ważne dla klubu, że ciężką pracą chce on dojść do sukcesu. - Najwyraźniej nie było to to, czego on oczekiwał. Dokonał wyboru. Wartości Lecha i Legii są na tyle odmienne, że zdziwiłbym się, gdyby miał trudności w tym wyborze - mówi Piotr Rutkowski.

Dodaje, że nie ma żalu do zawodnika, który przyjeżdża do Poznania i uznaje, że to nie jego miejsce ani nie jego etos. Cieszy się nawet, że tacy gracze mówią to wprost. Można ich wtedy bowiem spokojnie skreślić.

Piotr Rutkowski przyznał, że Henrik Ojamaa był przez Lecha obserwowany od dawna, ale zwłaszcza w grudniu temat jego pozyskania był szczególnie istotny. Przypomnijmy, że POZNAN.SPORT.PL informował wtedy o tym jako pierwszy.

W rozmowie z interia.pl Piotr Rutkowski wywinął się od odpowiedzi, czy Lech Poznań podbijał cenę za Estończyka aż do czwartku, gdy ten podpisał umowę z Legią Warszawa. Powiedział jedynie, że "Kolejorza" nie interesowały rozmowy o finansach bezpośrednio z piłkarzem. Nie chciał bowiem przekonywać go pieniędzmi.

Więcej tutaj