Szymon Pawłowski: W Polsce liczył się tylko Lech Poznań. Tylko z nim rozmawiałem

Numer 8, który nosić będzie na koszulce nowy piłkarz ?Kolejorza? Szymon Pawłowski, wybrała mu córka. - To jej ulubiona cyfra. Prosiła mnie, bym się o taką postarał - opowiada. W Lechu Poznań grał będzie być może na nieco nietypowej dla siebie pozycji lewego pomocnika. - Nie ma problemu, grałem tak w reprezentacjach młodzieżowych - przyznaje.
26-letni Szymon Pawłowski mówi, że najczęściej występował jako prawy pomocnik oraz ofensywny pomocnik, ustawiony za napastnikiem. Jeśli jednak trzeba, może grać także na lewej pomocy i taką właśnie pozycję zajmował w reprezentacjach młodzieżowych.

W Poznaniu zamieszka z rodziną. Starsza córka chodzi do przedszkola, a młodsza niebawem się urodzi. Sam zawodnik pochodzi z Pomorza Zachodniego. - Z okolic Kołobrzegu. Tam częściej kibicowało się Pogoni Szczecin niż Lechowi - wyjaśnia.

On wybrał jednak Lecha, który był pierwszym wyborem zawodnika w lidze polskiej. - Były propozycje ze strony innych polskich klubów, ale w Polsce liczył się dla mnie po Zagłębiu tylko Lech Poznań. I tylko z nim rozmawiałem - dodał. - To będzie dla mnie duża przyjemność móc zagrać przed taką publicznością. Liczę na to, że pomogę Lechowi, a Lech pomoże mnie w osiąganiu wysokiej formy. Moje najbliższe cele to walka o pierwszy skład, rywalizacja w zespole, walka o Ligę Europejską i mistrzostwo Polski.

Szymon Pawłowski dodał, że o wyborze Lecha przesądziły walory sportowe, a nie finansowe. - Owszem, rozmawiałem z klubami zagranicznymi, z Herthą Berlin, ale na teraz jest Lech, i to jest mój wybór - stwierdził.