Komu tym razem dziękował Manuel Arboleda? Kolejna koszulka z oryginalnym napisem

Podczas ceremonii odbioru srebrnych medali za wicemistrzostwo Polski gracz Lecha Poznań Manuel Arboleda znów pokazał światu dziękczynną koszulkę. Specjalne podziękowania zadedykował także Eugeniuszowi Głozińskiemu, którego porwał w ramiona.
Manuel Arboleda słynie z dziękczynnych koszulek. Kiedyś pisał na nich "Dziękuję Jezus, Zagłębie, F. Smuda, Cz. Michniewicz" - to z czasów, gdy przed przejściem do Kolejorza zdobywał w 2007 roku tytuł mistrzowski z Zagłębiem Lubin. Także teraz, gdy Lech Poznań odbierał srebrne medale za wicemistrzostwo kraju, Kolumbijczyk miał na sobie specjalną koszulkę. Napisał na niej: "Dziękuję Bogu i całej rodzinie Lecha za wsparcie w trudnych momentach". Te trudne momenty dotyczą długiej rehabilitacji po kontuzji.

To jednak nie wszystko. Gdy podczas wręczania medali wyczytywano nazwiska kolejnych nagradzanych, wymieniony został także Eugeniusz Głoziński. To w Lechu człowiek orkiestra, odpowiedzialny m.in. za klubowy sprzęt i jego przygotowanie do meczów. Jest w Kolejorzu najdłużej, jeszcze od 2001 roku. Mało kto wie, że to także były piłkarz Lecha - w 1974 roku wystąpił w jednym spotkaniu w ekstraklasie jako zmiennik Romana Jakóbczaka.

Po wyczytaniu nazwiska Eugeniusza Głozińskiego kolumbijski piłkarz Manuel Arboleda podbiegł do niego, wziął w ramiona i podniósł radośnie.