Piotr Rutkowski z zarządu Lecha Poznań: Będą jeszcze dwa wzmocnienia. Być może też ze Szkocji

- Od dwóch lat obserwujemy klub Dundee United, a w ogóle cała liga szkocka interesuje nas bardzo. Grający tam piłkarze mają cechy charakteru, które uważamy za przydatne - mówi Piotr Rutkowski z zarządu Lecha Poznań i zapowiada kolejne dwa wzmocnienia tego lata - ofensywy i defensywy. Czy także ze Szkocji? - To możliwe - mówi.
Piotr Rutkowski zaprezentował Szkota Barry'ego Douglasa jako pierwszy, ale nie ostatni transfer tego lata. - Nazwisk nie podam, ale mamy w planach jeszcze dwa wzmocnienia. Jedno to piłkarz do formacji defensywnych, a drugi - ofensywnych. Czy także ze Szkocji? Owszem, to możliwe - mówił.

Gdy padło pytanie, czy kolejne transfery także zostaną sfinalizowane już teraz, przed rozpoczęciem urlopów po sezonie, uśmiechnął się tylko i rzekł: - To bardzo dobry pomysł.

Członek zarządu Lecha Poznań, odpowiedzialny m.in. za transfery, przyznał, że liga szkocka wzbudziła ostatnio spore zainteresowanie Lecha Poznań. - Uważamy, że tamtejsi gracze mają charaktery, które uważamy za przydatne. Nigdy się nie poddają, mają serce do walki - wyjaśnił. - Dlatego ligę szkocką obserwujemy gruntownie, a klub Dundee United - od dwóch lat. Nie tylko on jednak przyciąga naszą uwagę.

Barry Douglas został zauważony przez Lecha Poznań kilka miesięcy temu. - Latem ubiegłego roku uznaliśmy, że potrzebujemy wzmocnienia na pozycji lewego obrońcy, aby mieć konkurencję dla Luisa Henriqueza. Aby jego ewentualny brak nie dezorganizował defensywy tak jak obecnie - mówił Piotr Rutkowski. - Od stycznia 2013 roku szukaliśmy już konkretnych nazwisk na tę pozycję, a Barry Douglas widniał w naszej bazie danych. Znaliśmy go, obserwowaliśmy i ostatecznie uznaliśmy, że jest naszym najlepszym wyborem na tę pozycję.