Lech Poznań będzie miał boisko, jakiego nie ma nikt w Polsce

Do końca maja powstanie pełnowymiarowe boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią, systemem podgrzewania i nawadniania. Gdzie? Tuż przy Stadionie Miejskim przy ul. Bułgarskiej. - Takiego boiska nie ma nikt w Polsce - mówi Dariusz Komar, prezes poznańskiej firmy Dawar Sport, która buduje boisko.
Do listopada ubiegłego roku miało być gotowe boisko treningowe ze sztuczną trawą położone między parkingiem za Trybuną Teodora Anioły, placem treningowym z naturalną trawą. Prace jednak stanęły, mimo że były już zaawansowane, położono już system rurek potrzebnych do podgrzania murawy. - Firma Zielona Architektura, która była wykonawcą boiska, nie dotrzymała terminu. Na początku grudnia umowa z nią została więc rozwiązana, bo było wiadomo, że firma nie dokończy inwestycji - mówił kilka miesięcy temu Ryszard Żukowski, ówczesny dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. To one były zleceniodawcą prac.

Wyłoniono nowego wykonawcę. Została nim poznańska spółka Dawar Sport, która podobne boiska budowała nie tylko w całej Europie, ale nawet w RPA. Teraz prace w Poznaniu potoczyły się szybko. W środę na boisku były rozwijane szerokie pasy ładnej, jaskrawozielonej trawy. Trzeba ją będzie jeszcze przykleić do podłoża, przyciąć i wstawić elementy z liniami boiska piłkarskiego. Będzie ono pełnowymiarowe - długie na 105 i szerokie na 68 metrów. Takie, jakiego wymagają przepisy gry w piłkę nożną. Ma być gotowe za dwa tygodnie, do końca maja.

Okazuje się, że miasto buduje przy Bułgarskiej bardzo nowoczesne boisko treningowe. - Takiego nie ma nikt w Polsce - mówi Dariusz Komar z Dawar Sportu. Dlaczego? Przede wszystkim chodzi o podłoże, zbudowane z materiałów, które absorbują energię. Nie jest więc twarde, przez co łatwiej będzie uniknąć piłkarzom kontuzji wynikających z przeciążenia stawów. Po drugie boisko będzie podgrzewane, co pozwoli grać na nim w piłkę podczas mrozu i wtedy, gdy wokół będzie zalegał śnieg. Będzie też miało system nawadniania. - Po to, by zapewnić piłkarzom największy komfort podczas gry. Przed meczem, w jego przerwie czy też przed treningiem będzie można polać boisko wodą, co ma znaczenie szczególnie przy wysokich temperaturach. Trawa wówczas nie będzie się tak nagrzewała, a przy tym pozwoli uniknąć otarć u zawodników po wślizgu, czy po upadku - wyjaśnia Dariusz Komar. - Nie ma przy tym obaw, że woda będzie zalegała na boisku, bo zostanie odprowadzona dzięki systemowi drenażu.

Wysokiej klasy jest też sama sztuczna nawierzchnia. - To sprawdzona na całym świecie trawa z certyfikatem dwugwiazdkowym FIFA - mówi prezes firmy Dawar Sport i dodaje, że przy odpowiednich zabiegach pielęgnacyjnych boisko powinno posłużyć 12-14 lat. - A można z niego korzystać 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu - podkreśla. Inwestycja kosztowała blisko 1,3 miliona zł. Przy boisku stoją już słupy ze sztucznym oświetleniem.

- Z pełnowymiarowym, podgrzewanym boiskiem treningowym jako pierwszy zespół nie będziemy musieli się wstydzić na świecie tego, w jakich warunkach pracujemy - mówił zimą trener Lecha Poznań Mariusz Rumak i zapowiadał, że gdy plac będzie już gotowy, nie ma zamiaru ruszać się zimą z Poznania podczas pierwszego etapu przygotowań do rundy. Dotychczas lechici wyjeżdżali na treningi do Wronek.