Kiedy ostatnio mecz Lech Poznań - Legia Warszawa decydował o tytule? 20 lat temu... [WIDEO]

To były czasy, gdy dla Lecha Poznań strzelał Jerzy Podbrożny, w jego pomocy grał Jerzy Brzęczek, a w obronie - Jacek Bąk. Karierę natomiast dopiero kończył Mirosław Okoński. 20 lat temu, 2 czerwca 1993 roku, mieliśmy ostatni i jedyny dotąd bezpośredni mecz Lecha z Legią, który realnie decydował o tytule
Legia Warszawa to ośmiokrotny mistrz Polski, który ten tytuł zdobywał w latach: 1955, 1956, 1969, 1970, 1994, 1995, 2002, 2006. Lech Poznań ma na koncie sześć tytułów, w latach: 1983, 1984, 1990, 1992, 1993 i 2010. Rok 1993 jest szczególny, gdyż to jedyny dotąd przypadek, by Lech Poznań i Legia Warszawa bezpośrednio ze sobą rywalizowały o mistrzostwo, tak jak w tym roku.

W pozostałych przypadkach to nie Lech był rywalem Legii w walce o tytuł i odwrotnie. W 1955 roku walczyła ona z Zagłębiem Sosnowiec i Ruchem Chorzów, w 1956 roku - raz jeszcze z Ruchem Chorzów, w latach 1969-1970 - także głównie z klubami śląskimi, w latach 1994-1995 - z Widzewem Łódź i GKS Katowice, a w latach 2002 i 2006 - z Wisłą Kraków.

Z kolei głównym przeciwnikiem Kolejorza w walce o tytuł w latach 1983-1984 był Widzew Łódź, w mniejszym stopniu Pogoń szczecin i Ruch Chorzów. Na pewno nie warszawska Legia. W 1990 roku z kolei poznaniacy ścigali się z GKS Katowice i Zagłębiem Lubin, w 1992 roku - raz jeszcze z katowiczanami, a w 2010 roku - jak pamiętamy - w ostatniej chwili wyprzedzili Wisłę Kraków.

Starć Lecha z Legią o tytuł, takich jak w tym roku, gdy o mistrzostwo walczą obydwa zespoły, nie ma zatem zbyt wielu w historii. Jedynym takim przypadkiem był rok 1993, newralgiczny w dziejach obu klubów. Ligę wygrała wtedy bowiem Legia Warszawa, ale po skandalicznej ostatniej kolejce, po której została zdyskwalifikowana za machlojki. Tytuł jej odebrano, otrzymał go Kolejorz.

Fakt, że Legia znalazła się na koniec sezonu 1992/1993 na pierwszym miejscu, był podyktowany m.in. korzystnym wynikiem meczu w Poznaniu. Lech i Legia rywalizowały przy Bułgarskiej 2 czerwca 1993 roku, pod koniec sezonu. Do jego zakończenia brakowało pięciu kolejek, prawie tak jak teraz. Legia miała wówczas punkt przewagi nad Lechem, a za zwycięstwo przyznawano wtedy jeszcze dwa punkty - podobnie jak to będzie w nadchodzącym sezonie.

Po strzale Juliusza Kruszankina (czy pamiętacie jeszcze tego piłkarza) objęła prowadzenie, ale przed przerwą wyrównał Jerzy Brzęczek. Kolejny gol dla Legii padł z rzutu karnego - mieliśmy wtedy 2:1. Kolejorz raz jeszcze wyrównał - także on miał jedenastkę. Skończyło się na wyniku 2:2, co premiowało warszawiaków. Utrzymali pierwszą pozycję w lidze i już jej nie oddali do końca. A przynajmniej tak im się wydawało...



Więcej o: