Jak Alex Ferguson i jego Aberdeen wygrywali z Lechem Poznań [WIDEO]

Aż 49 trofeów zdobył w swojej trenerskiej karierze Alex Ferguson, który właśnie ogłosił, że po tym sezonie odchodzi na emeryturę. W 1982 roku prowadzony przez Szkota FC Aberdeen sięgnął po Puchar Zdobywców Pucharów, a po drodze wyeliminował Lecha Poznań
Alex Ferguson jest kojarzony przede wszystkim z Manchesterem United, który to klub prowadzi nieprzerwanie od 1986 roku. Kiedy jesienią 1982 roku przyjechał do Poznania z FC Aberdeen był jeszcze trenerem na dorobku, nie miał jeszcze 41 lat, a za sobą pracę w szkockich klubach East Sterlingshire (1974 r.) i St. Mirren (1974 - 1978). Latem 1978 r. znalazł się w FC Aberdeen. Już w 1980 roku przełamał dominację Celticu i Rangersów z Glasgow i sięgnął po mistrzostwo kraju. Dwa lata później zdobył Puchar Szkocji i ruszył na podbój Europy. W pierwszej rundzie nieistniejących już rozgrywek o Puchar Zdobywców Pucharów zespół Aleksa Fergusona z trudem wyeliminował Dinamo Tirana (1:0 i 0:0). Trafił na Lecha Poznań, który z kolei rozprawił się z islandzkim IB Vestmannaeyjar (1:0 i 3:0). To był pierwszy w historii dwumecz w europejskich pucharach wygrany przez "Kolejorza", który wcześniej bezdyskusyjnie przegrał z MSV Duisburg w Pucharze UEFA w sezonie 1978/79.

Poznaniacy mogli w 1/8 finału PZP trafić na Real Madryt, FC Barcelonę, Inter Mediolan czy Bayern Monachium. Los przydzielił im Szkotów z Aberdeen. Radość z dobrego losowania okazała się jednak przedwczesna, bo Alex Ferguson przywiózł do Polski bardzo silny zespół.

Oto, jak mecze Lecha z Aberdeen wspominał w "Gazecie Wyborczej" Radosław Nawrot (tekst z 2002 roku)

Mózgiem i największą gwiazdą [Aberdeen] był Gordon Strachan, najpewniejszym punktem - bramkarz Jim Leighton. Lech uniknął starcia z inną szkocką gwiazdą Stevem Archibaldem, który krótko przed meczami z Polakami trafił do Tottenham Hotspur, a potem nawet do FC Barcelony. - Byli bardzo dobrzy. Zgrani i twardzi. Potem tylko z FC Liverpool grało się nam równie źle - mówi Zbigniew Pleśnierowicz, który w Szkocji rozgrywał jeden z pierwszych meczów w Lechu.

Zagrał wtedy "życiówkę". - Szkoci chcieli go kupić na pniu - mówi Mariusz Niewiadomski. - Słyszałem takie plotki, ale nikt ze mną o tym nie porozmawiał - opowiada Pleśnierowicz. - Wtedy jednak ciężko się było czegoś dowiedzieć. Występ wspominam jednak mile.

Brytyjskie gazety napisały, że po pierwszym golu Marka McGhee zerwał się taki aplauz, że niesieni dopingiem Szkoci szybko wbili drugą bramkę. - Każdy rzut rożny, ba, każdy aut wywalczony przez Szkotów wywoływał niesamowitą wrzawę widzów - opowiada Niewiadomski. Lech jednak zebrał owacje za akcję Bąka z Okońskim w 56. min, gdy cud uratował Aberdeen przed utratą gola. Gdyby Lech go strzelił...

- Najlepszy u nich był Strachan - pamięta Niewiadomski. - Niesamowity, zrobił na nas wrażenie. Pamiętam, jak w pogoni za Kupcewiczem pobiegł pod swoje pole karne, tam odebrał mu piłkę wślizgiem i miał jeszcze siłę, by znów przebiec pół boiska w samotnej kontrze.

Rewanż wywołał jednak w Poznaniu ogromne zainteresowanie. Choć bilety były drogie, a mecz rozpoczynał się w środę o godz. 14, przyszło 25 tys. widzów, a pod bramami stadionu rozgrywały się dantejskie sceny. Nie wszyscy bowiem mieli kupione bilety i chcieli wtargnąć do środka bez nich. "Bohaterem meczu był doskonały bramkarz Leighton, czego o naszym młodym Pleśnierowiczu jeszcze powiedzieć nie można" - napisały gazety po porażce 0:1. Nie upilnowany Douglas Bell z bliska wbił gola strzałem głową. Marzenia o meczach z Realem, Barceloną, Interem czy Bayernem prysły.

1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharu



20 października 1982 roku

FC Aberdeen - Lech Poznań 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 McGhee (55. min), 2:0 Weir (56.)

Aberdeen: Leighton - Cooper, McMaster, Bell (70. Kennedy), McLeish - Miller, Strachan, Simpson - McGhee, Black (80. Hewitt), Weir. Trener: Alex Ferguson.

Lech: Pleśnierowicz - Pawlak, Szewczyk, Małek, Adamiec - Strugarek (64. Krzyżanowski), Oblewski, Kupcewicz (59. Niewiadomski), Barczak - Bąk, Okoński. Trener: Wojciech Łazarek.

Sędziował: Gea Mulder (Holandia)





3 listopada 1982 roku

Lech Poznań - FC Aberdeen 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Bell (59. min)

Lech: Pleśnierowicz - Pawlak, Szewczyk (64. Krzyżanowski), Adamiec Ż, Barczak - Małek, Oblewski (80. Stroiński), Kupcewicz - Bąk, Niewiadomski, Okoński. Trener: Wojciech Łazarek.

Aberdeen: Leighton - Kennedy, McLeish, Miller, Rougvie - Strachan, Simpson (87. Watson), McMaster (57. Cooper), Bell Ż - McGhee, Weir. Trener: Alex Ferguson.

Sędziował: Metin Tokat (Turcja)