Ivan Turina nie żyje. Były bramkarz Lecha Poznań zmarł w Szwecji

Ivan Turina, były bramkarz Lecha Poznań, nie żyje. Ciało Chorwata znaleziono w czwartek rano w jego mieszkaniu w Sztokholmie. Prawdopodobną przyczyną śmierci 32-letniego piłkarza była niewydolność serca. Zostawił ciężarną żonę i dwie córki.
- Mogę potwierdzić, że Ivan Turina nie żyje. Nie ma podejrzeń o popełnieniu przestępstwa - mówi szwedzkim mediom Patrik Nuss, zastępca szefa sztokholmskiej policji. Policja została wezwana do mieszkania piłkarza w czwartek o godz. 7.23.

AIK Solna, którego barwy reprezentował Chorwat, odwołał czwartkowy trening i opuścił do połowy klubowe flagi. Szwedzki klub z Ivanem Turiną w bramce wyeliminował Lecha Poznań z Ligi Europejskiej w sierpniu minionego 2012 r.

Ivan Turina występował w Lechu Poznań w sezonie 2008/2009. W tym czasie zagrał w dwunastu meczach w ekstraklasie, zdobył z poznańskim zespołem Puchar Polski. Był bohaterem półfinałowego konkursu rzutów karnych z Polonią Warszawa w maju 2009 roku.

Do stolicy Wielkopolski przyszedł z greckiej Skody Xanthi za ok. 200 tys. euro. Był trzecim testowanym w tamtym okresie przez Lecha bałkańskim bramkarzem, ale jak zauważył Józef Młynarczyk, ''pierwszym gotowym do gry, ukształtowanym i ogranym''. Nic dziwnego, w końcu Turina, który przyszedł na świat w 1980 r., przed grą w ekstraklasie odnosił sukcesy w lidze chorwackiej. Z Dinamem Zagrzeb wygrał w 2006 r. mistrzostwo i puchar kraju, a w eliminacjach Ligi Mistrzów mierzył się z gwiazdami Arsenalu. W Pucharze UEFA Chorwatów i Turinę pogrążył... Ireneusz Jeleń, a obecny bramkarz Lecha, który przy golach straconych z Auxerre popełnił błędy, myślał nawet o zakończeniu kariery.